Indeksy GPW nieco tracą w obliczu nieobecności inwestorów zagranicznych

opublikowano: 2004-08-25 11:47

Bez pomocy kapitału zagranicznego wzrostu w Warszawie nie udaje się utrzymać. Po początkowym wzroście WIG20 nieco osłabł, ale powoli odrabia straty zbliżając się do poziomu wtorkowego zamknięcia.

Nie doszło na początku sesji do ataku na szczyt z końca czerwca 1736 pkt. W pierwszych minutach indeks największych spółek osiągnął maksymalny poziom 1730 pkt, ale bez wsparcia kapitału zagranicznego, tak aktywnego pod koniec wtorkowych notowań, wzrostu nie udało się utrzymać i doszło do osłabienia.

Przed otwarciem notowań na rynku kasowym wydawało się, że optymizm się utrzyma – zyskiwały kontrakty amerykańskie, polskie też zaczęły dzień na plusie, a indeksy giełd Eurolandu zyskiwały po ponad 0,5 proc. Dobre nastroje nie utrzymały się jednak do otwarcia handlu na rynku kasowym. Kontrakty zeszły na minus, a początkowy wzrost oddały giełdy frankfurcka i paryska.

W efekcie już po kilku minutach po otwarciu giełdy warszawskiej, WIG20 zszedł do poziomu wsparcia 1718 pkt, które dwukrotnie udało się obronić. To pozwoliło chwilowo oddalić widmo głębszej realizacji wtorkowych zysków. Obroty w pierwszej godzinie handlu są stosunkowo nieduże, co oznacza, że inwestorzy z zagranicy nie angażują póki co środków.

Potwierdza się więc teza, że po wczorajszym rajdzie w końcówce notowań, nie należy wpadać w przesadny optymizm, bowiem zachodni kapitał spekulacyjny ma w zwyczaju znikać tak szybko ja się pojawiać. Wzrost może się więc pojawić w najmniej spodziewanym momencie ale równie nieoczekiwanie przerodzić w spadek. W dalszej części sesji inwestorzy najpewniej powstrzymywać się będą od większych inwestycji czekając na decyzję RPP dotyczącą poziomu stóp procentowych.

Kiepsko sprawują się na razie największe spółki, które wczoraj cieszyły się największym wzięciem. Najmocniej tanieje PKN Orlen, który wczoraj zaliczył nowe historyczne maksimum. Dość spokojnie przebiegają notowania Telekomunikacji Polskiej, która z kolei cieszyła się we wtorek największymi obrotami i sporym wzrostem notowań. Z cienia gigantów wyszły dziś mniejsze komponenty indeksu – Budimex, Świecie, Dębica, ale na sam indeks ich wzrosty nie mają większego wpływu. AS