Czwartkową sesję na GPW zdominowały wzrosty, napędzane przez banki i sektor IT. Słabe dane makro schłodziły nastroje na głównych giełdach Europy, jednak nie odbiło się to znacząco na warszawskich indeksach.
Bardzo optymistycznie wygląda sytuacja w sektorze bankowym, gdzie atmosfera wyraźnie się oczyściła, a BPH PBK zaprzeczył pogłoskom o możliwej fuzji z BRE Bankiem. Pozytywne sygnały dał BZ WBK, którego wyniki okazały się nieco lepsze od oczekiwanych. Mocne wzrosty notują BRE, BZ WBK i BPH PBK. Prawie 2 proc. zyskał Pekao, mimo że resort finansów wypowiedział umowę CDM na pełnienie funkcji agenta emisji obligacji SP. Umowa ma roczne wypowiedzenie, więc nie wpłynie na tegoroczne wyniki banku. Ponad 1 proc. rośnie nawet ING BSK, mimo, że agencja Moody's obniżyła rating siły finansowej dla banku do D Z D plus. Jednak rynek z niepokojem czeka na redukcję prognoz, zwłaszcza przez BRE, który już zapowiedział zwolnienie 17 proc. pracowników.
Dobre sygnały napłynęły z polskich spółek TMT. Uwaga rynku ponownie skupiła się na papierach TP SA, które zyskują 2 proc. i ciągną rynek do góry. Rynek ponownie zwrócił uwagę na Agorę, która rośnie 3 proc., co można wiązać z ostatnimi plotkami o możliwości przejęcia Polsatu po nowelizacji ustawy o mediach publicznych.
Pozytywnie wygląda Elektrim, rosnący o 3 proc. Prezes spółki Maciej Radziwiłł spodziewa się zawrzeć do września tego roku wiążącą umowę z BRE Bankiem w sprawie sprzedaży 49 proc. akcji Elektrimu Telekomunikacja Dodatkowo obligatariusze przyjęli na środowym zgromadzeniu uchwałę w sprawie restrukturyzacji obligacji o wartości 440 milionów euro.
Na plus zaskoczył analityków Computerland, zyskujacy 2 proc. Spółka zwiększyła zysk operacyjny o 15,7 procent do 8,3 miliona złotych. Dodatkowo rynek dowiedział się wreszcie ile Prokom zarobi na współpracy z PZU. Spółki przedłużyły aneksem na trzy lata umowę dotyczącą obsługi informatycznej ubezpieczyciela, który zapłaci Prokomowi do 58,3 mln zł za obsługę systemów informatycznych w pierwszym roku obowiązywania umowy.
Warszawski indeksom niewiele zaszkodziło pogorszenie nastrojów na głównych parkietach Starego Kontynentu, które zostały zaskoczone słabymi danymi makro. Sprzedaż detaliczna w strefie euro wzrosła w maju o 0,7 proc., mniej od oczekiwań analityków. Dodatkowo niemiecki instytut ekonomiczny Ifo obniżył w czwartek prognozę wzrostu gospodarczego dla Niemiec. do 2,3 procent, a nie 2,4 jak wcześniej szacowano. Zgodnie z oczekiwaniami Bank Anglii i ECB nie zmieniły stóp procentowych.
Warszawski rynek skupił się na odrabianiu strat, jednak dzieje się to przy niewielkich obrotach i istnieje ryzyko, ze wzrosty zostaną ograniczone kilkoma dużymi transakcjami. Końcówka sesji będzie uzależniona od kolejnych danych makro:
14:30 Tygodniowe dane o bezrobociu (nowe podania o zasiłki) - USA
16:00 Publikacja wskaźnika ISM (dawniej NAPM) za lipiec - USA
16:00 Publikacja wskaźnika wydatków na budowy za czerwiec, oczekiwania rynku 0,2 % poprzednie -0,7 % - USA
PK