Indeksy GPW znów idą pod prąd trendowi w Eurolandzie

opublikowano: 2004-11-04 10:45

Potwierdzają się przypuszczenia, że wraz ze spadkiem indeksów giełd zachodnioeuropejskich, w Warszawie wskaźniki pójdą w górę. Odwrotnej korelacji między rynkami mamy więc dzień trzeci.

Po niewielkim spadku na otwarciu kolejnych kilka minut czwartkowej sesji przynosi wzrost podstawowych indeksów GPW. Dzieje się to przy spadku wskaźników giełd w Europie Zachodniej. Tamtejsi inwestorzy nie mając dobrej okazji do zarobku znów przychylniej spojrzeli na GPW, podobnie jak to miało miejsce we wtorek.

Odwrotną korelację pomiędzy warszawskim rynkiem a giełdami zachodu dało się zaobserwować już w dwóch poprzednich dniach. Dziś jak na razie ta tendencja jest kontynuowana. Na korzyść byków na GPW działają skuteczne obrony wsparcia wyznaczonego przez lukę hossy 1823 – 1831 pkt na WIG20. Zarówno wczoraj w końcówce, jak i dziś na otwarciu niedźwiedziom nie udało się jej zamknąć.

Nadal jednak trzeba zachować dużą ostrożność. Póki co wzrost jest głównie dziełem jednej spółki. Podobnie jak wczoraj, tak i dziś mocna jest Telekomunikacja Polska, która na razie skupia największe zainteresowanie inwestorów. Pod względem obrotów dwukrotnie przebija PKN Orlen, którego akcje tanieją po potwierdzeniu wcześniejszych spekulacji, że Kulczyk Holding sprzedawało walory. Nie ma na razie prawie handlu na akcjach KGHM, słabe są banki, za sprawą których wczorajsza sesja przyniosła spadki indeksów. AS