Cztery z dziesięciu największych na świecie funduszy emerytalnych, zarządzających 3 bln USD, zmniejsza właśnie zaangażowanie na rynku akcji. Chodzi o dziesiątki miliardów dolarów. Tymczasem akcje są wciąż najtańsze, przynajmniej od kilkunastu lat.
Giganci mówią pas
Z informacji agencji Bloomberg wynika,
że zarządzający największymi funduszami emerytalnymi na świecie tracą
przekonanie, że akcje są najlepszą długoterminową lokatą. Trwające od marca
silne odbicie na globalnym rynku akcji (indeks MSCI World zyskał 50 proc.)
zachęciło ich do cięcia udziału portfela akcyjnego w aktywach funduszy (patrz
ramka).
— Biorąc pod uwagę burzę na rynkach finansowych, jaką widzieliśmy, gra na giełdach nazywa się teraz zarządzaniem ryzykiem. Większość funduszy emerytalnych nie zakończyła jeszcze pozbywania się ryzyka z portfeli, a niektóre jeszcze w ogóle nie zaczęły — komentuje dla Bloomberga Dirk Popielas, szef frankfurckiego doradztwa emerytalnego w JP Morgan Chase.
To może mieć spory wpływ na rynek akcji. Z najnowszego raportu PI/Watson Wyatt (wrzesień 2008 r.) wynika, że aktywa tylko 300 największych na świecie funduszy emerytalnych, z których 141 pochodzi z USA, można szacować na 12 bln USD. Wystarczy więc, by przeciętnie zmniejszyły zaangażowanie na rynku akcji jedynie o 1 pkt proc., a na giełdy trafią walory warte 120 mld USD. To dwa tygodnie handlu na największej na świecie giełdzie nowojorskiej. Pieniądze z ich sprzedaży poszłyby na papiery dłużne. Taki kierunek było zresztą widać już wczoraj.
O kilka punktów procentowych zaangażowanie w akcje tną obecnie fundusze z USA, Holandii i Korei. Udział akcji w brytyjskich funduszach emerytalnych jest obecnie najniższy od kryzysu naftowego z 1974 r., a eksperci nie spodziewają się zmiany tego stanu. Na koniec zeszłego roku alokacja w akcjach wynosiła tam 41 proc. aktywów. To jednak i tak dużo więcej niż w Polsce.
Nasze OFE czekają...
Krajowe fundusze emerytalne (OFE)
mocno boją się zmienności w portfelach (efekt silnego banchmarku wobec
konkurentów) i z reguły unikały w ostatnich miesiącach akcji. W rezultacie po
ponad 50-procentowym odbiciu WIG, udział akcji w portfelach OFE wzrósł o 37
proc., z 19 do przeciętnie 26 proc. wartości aktywów. Tylko Polsat OFE — już
tradycyjnie — ma 40 proc. akcji w portfelu (limit ustawowy). Tymczasem w połowie
2007 r., kiedy można było z pokaźnymi zyskami pozbyć się akcji, średnia udziału
akcji w portfelach OFE wynosiła 38 proc.
...choć akcje są OK
Z wyliczeń London Business School i
Credit Suisse wynika, że od 1900 do 1999 r. akcje dały zarobić 12,9 proc.
rocznie, a obligacje — jedynie 4,7 proc. (różnica wynosi 8,2 pkt proc.). W
ostatnich 10 latach uroczniona stopa zwrotu z akcji przebiła zyski z papierów
dłużnych jeszcze mocniej — o 8,6 proc. Dodatkowo, wskaźnikowo akcje z MSCI World
(1500 spółek z 23 rozwiniętych rynków) są obecnie najtańsze od 1995 r. Fundusze
emerytalne, które z założenia mają długi horyzont inwestycyjny, powinny o tym
pamiętać. Jak więc skomentować decyzje zarządzających największymi funduszami
emerytalnymi?
— Emocje wkradły się do procesów podejmowania decyzji inwestycyjnych, a
zarządzający są na nie podatni jak drobni inwestorzy. Kupują na górkach, a
sprzedają w dołkach — mówi Neil Hennessy, który jako prezes kalifornijskiego
Hennesy Advisors zarządza 850 mln USD. Wyniki jego funduszu Focus 30
(długoterminowe inwestycje w 30 wyselekcjonowanych wzrostowych spółek) pobiły 99
proc. rezultatów konkurencyjnych funduszy z minionych pięciu lat.