Indeksy na GPW tracą, ale korekta może się szybko skończyć

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-07-15 11:04

Tylko początek sesji przyniósł zwyżki na warszawskiej giełdzie. Po kilku minutach handlu zaczęła się długo oczekiwana korekta, wywołana m.in. spadkami w Europie Zachodniej. Indeks WIG 20 wyhamował jednak przy 1362 punktach i odrabia straty. Najsłabsze są gwiazdy ostatnich sesji - TP SA, Agora, Pekao SA, Orlen i Softbank – ale część graczy ciągle nie chce realizować zysków. Znakomita pozostaje Netia. Lepiej od rynku zachowują się „defensywne” papiery Kęt, Dębicy i PGF.

W poniedziałek jedynym papierem z indeksu WIG 20, który nie zyskiwał, był KGHM. Dzisiaj konglomerat zachowuje się nieco lepiej od rynku, bo jego prezes zapowiedział konwersję niemal 2 mld zł długo. Znacznie poprawi to wskaźniki płynności grupy. Zmniejszą się też koszty finansowe ( w 2002 r. obsługa długo kosztowała spółkę 250 mln zł). Zapowiedź resortu skarbu, że Kompania Węglowa nie będzie dofinansowana akcjami KGHM jest już „w cenach”.

Kurs TP SA jednak nie zdołał przekroczyć bariery 15 zł. MSP chce w tym roku sprzedać posiadany 15-proc. pakiet akcji operatora. Jeżeli nastroje rynkowe utrzymają się, z pewnością znajdą się chętni do przejęcia papierów (świadczy o tym m.in. zgłoszony popyt przy sprzedaży papierów przez Kompanię Węglową). W dłuższej perspektywie akcje TP SA zyskają na całej transakcji, bo znikną obawy związane z rozdawnictwem akcji przez MSP. Cześć funduszy może jednak teraz mniej chętnie napychać sobie portfele papierami telekomu, czekając na ofertę resortu.

Także „w cenach” było już odrzucenie oferty PKN/Rotch na przejęcie Grupy Lotos. Brak koncepcji prywatyzacji tego przedsiębiorstwa sprawia, że ciągle wszystkie warianty – łącznie z połączeniem z Orlenem – są możliwe. Znikło ryzyko przejęcie Lotosu przez konkurencję, co byłoby dla płockiej spółki ciosem. Na razie jednak kurs PKN spada, ale ma z czego tracić (w ciągu miesiąca wycena koncernu wzrosła o blisko 20 proc.).

Zgodnie z oczekiwaniami opóźni się prywatyzacja PKO BP. To pomaga sektorowi bankowemu, bo część dużych portfeli w przegródce pod hasłem „banki” trzymała sporo miejsca właśnie na papiery największego polskiego banku.

Sesje w Europie rozpoczęły się od nieznacznych spadków. Podobnie zachowują się polskie kontrakty terminowe. Amerykańskie futures pozostają spokojne.

Przemek Barankiewicz, [email protected]

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface