Amerykańscy inwestorzy pozbywali się w czwartek akcji w skali nie notowanej jeszcze w tym roku. Jednym z impulsów, który spowodował wyprzedaż, była obawa iż władze Chin zdecydują się na zdecydowane chłodzenie koniunktury po tym, jak tempo wzrostu gospodarczego wzrosło tam do poziomu nie notowanego od 2007 roku i pojawiło się niebezpieczeństwo gwałtownego wzrostu inflacji. Efektem tych obaw był największy spośród 10 segmentów S&P500, ponad 4 proc. spadek indeksu spółek materiałowych. W piątce najmocniej przecenionych znalazły się m.in. tak znane firmy, jak US Steel (-8,8 proc.), Freeport McMoran (-8,7 proc.) i International Paper (-7 proc.). Amerykańskich inwestorów rozczarowały w czwartek także dane makro. Liczba tzw. nowych bezrobotnych nieoczekiwanie wzrosła, a indeks Philly Fed, pokazujący aktywność przemysłu przetwórczego w regionie Filadelfii, spadł w grudniu do 15,2 podczas gdy rynek oczekiwał iż wyniesie 17. Dużym ciosem okazała się także zapowiedź zaostrzenia regulacji działalności spółek finansowych przez prezydenta Baracka Obamę. Indeks tego segmentu spółek wchodzących w skład S&P500 stracił prawie 3 proc. Wśród najmocniej przecenionych znalazły się Legg Mason (-9,9 proc.), JP Morgan (-6,6 proc.) oraz Bank of America (-6,6 proc.). Kurs Goldman Sachs, który przed sesją poprawił nastroje inwestorów wiadomością o prawie 5 mld USD zysku w ostatnim kwartale 2009 roku, spadał na zamknięciu sesji o 4 proc.
Czwartkowa przecena spowodowała, że VIX, czyli tzw. indeks strachu, rósł w
momencie zakończenia handlu na rynkach akcji o prawie 20 proc. Agencja Bloomberg
informowała wcześniej, że inwestorzy z Chicago Board Options Exchange zwiększyli
wyraźnie zakłady, że rynek akcji będzie spadał przez najbliższy miesiąc.