Indeksy, po marszu w górę, chcą odpocząć

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2010-04-08 00:00

Sesja toczyła się w nerwowej atmosferze. Indeksy spadały, ale trzeba zauważyć, że skala przeceny nie była duża. Inwestorów do sprzedaży skłaniały wahania cen na rynku surowcowym i zrewidowanie w dół odczytu PKB Eurolandu za IV kw. Również słaby początek handlu w USA przemawiał za redukcją zaangażowania w akcje.

W niełasce znalazły się papiery czołowych koncernów górniczych. Pod kreską handlowano m.in. walorami BHP Billiton, światowego lidera sektora wydobywczego, czy Rio Tinto. Z kolei powody do zadowolenia mieli akcjonariusze Nokii. Fiński producent telefonów komórkowych otrzymał od analityków UBS rekomendację "kupuj". W uzasadnieniu napisano, że spółka będzie beneficjentem wzrostu rynku smartfonów. Chętnie kupowano też papiery detalistów. Mocno wzrósł kurs brytyjskiego koncernu Kingfisher, prowadzącego sieć sklepów ze sprzętem ogrodniczym i wyposażenia domów.

W sektorze finansowym mocno drożały akcje Allied Irish Banks. Irlandzka instytucja, która zapowiedziała już sprzedaż swoich polskich aktywów (chodzi m.in. o bank BZWBK), otrzymała od analityków RBoS rekomendację "kupuj".

Tadeusz

Stasiuk