Do porannego lidera spadków, jakim wśród największych spółek było PKO BP, szybko dołączył PKN Orlen (-3,5 proc.) którego notowania przełamały poziom 50 zł i spadły do poziomu najniższego od maja ubiegłego roku. Z kilkudniowej konsolidacji dołem wyłamuje się też TP SA, które traci dziś około 2 proc. Dołują także GTC i CEZ.
Z największych spółek relatywnie dobrze radzi sobie tylko KGHM, ale i tu kurs zaledwie oscyluje wokół zera. Na plusie utrzymują się tylko mniejsze składniki indeksu: Polimex, BRE i Cersanit, a także Agora.
Po około 3,5 proc. tracą na wartości indeksy małych i średnich spółek. mWIG40 spadł poniżej 3300 pkt. To najmniej od października 2006 r.
Powtarza się więc sytuacja z ostatnich dni, kiedy warszawska giełda należała
do najsłabszych w Europie. Indeksy najważniejszy europejskich giełd zyskują:
FTSE 100 rośnie o 0,2 proc., a DAX o 0,37 proc. Tymczasem w USA oczekiwane jest
odbicie po piątkowym spadku, do czego miałyby się przyczynić informacje o
świeżych zastrzykach kapitału, spodziewanych w największych amerykańskich
instytucjach finansowych.