Indeksy poszły w górę mimo słabych danych

Robert Kurowski
opublikowano: 2007-05-02 00:00

Nowe rekordy na zamknięciu tygodnia w USA nie dawały powodów do spadków na polskiej giełdzie. Sesja przebiegała pod znakiem niewielkich zmian indeksów (WIG20 odchylał się maksymalnie o kilkanaście punktów). Neutralny charakter notowań podkreślały dość niskie obroty (1,2 mld zł).

Niskie obroty akcjami największych firm doprowadziły do polaryzacji wycen. W sektorze bankowym wpływ na indeksy zyskującego na wartości BZ WBK (+5,61 proc.) częściowo równoważyła zniżka PKO BP (-0,29 proc.). Na uwagę zasługuje odreagowanie KGHM (+1,42 proc.), Lotosu (+3,09 proc.) oraz pozytywny na koniec dnia odbiór przez inwestorów propozycji zarządu TP (+1,59 proc.) w sprawie wypłaty dywidendy (1,4 zł na akcję) i skupu własnych walorów (do 5 proc. kapitału akcyjnego).

Kilkanaście procent zyskiwał w godzinach porannych Atlantis (+8,7 proc. na fixingu). To rezultat informacji, że spółka osiągnęła wysoki zysk operacyjny i netto w pierwszym kwartale. Do znacznej korekty notowań doszło w przypadku Ulmy (-36,54 proc.). To realizacja zysków po ostatnich wzrostach kursu i reakcja na wprowadzenie do obrotu walorów serii G.

Nawet napływające dane makro nie wywołały zmian w zachowaniu indeksów GPW. Niższy od spodziewanego indeks nastrojów w strefie euro, inflacja na prognozowanym pułapie (+1,8 proc. w kwietniu), a także niski poziom wskaźnika Chicago PMI spowodowały, że nastroje w Europie oraz na otwarciu w USA pogorszyły się. Mimo to WIG oraz WIG20 rozpoczęły w ostatniej godzinie handlu marsz w górę i zakończyły dzień zwyżką o 0,72 proc. i 0,57 proc. Można sądzić, że do zmiany trendu doszło z powodu niskiej płynności rynku.