Po około 90 minutach poniedziałkowej sesji Średnia Przemysłowa Dow Jones rosła o ok. 0,5 proc., a S&P500 i Nasdaq zwiększały wartość o ok. 0,2 proc.
W przeciwieństwie do piątkowej sesji, zakończonej rekordową wartością S&P500, motorem rynku nie są już technologiczne blue chipy z tzw. wspaniałej siódemki. Ich indeks spada o ok. 0,2 proc., głównie z powodu zniżki kursu Tesli (-1,0 proc.) i Microsoftu (-0,7 proc.). Popytem cieszą się natomiast spółki o małej kapitalizacji. S&P500 Small Cap rośnie w pierwszej części poniedziałkowej sesji o 1,5 proc. Dzięki temu dający spółkom równą „wagę” S&P 500 Equal Weighted rośnie o 0,5 proc.
Popyt przeważa w 7 z 11 głównych segmentach S&P500. Najmocniej drożeją spółki nieruchomości, przemysłowe (po 0,7 proc.) i finansowe (0,6 proc.). Największą podaż widać w segmentach dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-0,4 proc.), spółek użyteczności publicznej (-0,3 proc.) i dóbr codziennego użytku (-0,2 proc.).
Rentowność obligacji 10-letnich USA spada o 3 pkt. bazowe do 4,1 proc., a 2-letnich nie zmienia się i wynosi 4,37 proc.

