Indeksy w Europie krążą blisko rocznych minimów

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-08-16 19:58

Na europejskich giełdach dominowały dzisiaj zdecydowane spadki. Tym razem najsłabszym parkietem okazał się Frankfurt, gdzie rolę „czerwonej latarni” ponownie pełniły papiery farmaceutycznego koncernu Bayer. Graczy nie zadowoliły także dane Bundesbanku, mówiące o braku wzrostu PKB Niemiec w II kwartale.

Bayer zredukował po raz drugi w ciągu sześciu tygodni prognozę wyników, co jest efektem wycofywania z rynku kolejnych leków firmy (Baycoll), zasługujących raczej na miano bajeru. Spółka z Leverkusen odłożyła także planowany debiut akcji na Wall Street.

Na całym kontynencie spadały notowania spółek telekomunikacyjnych. Kurs Deutsche Telekom obniżył się ósmy raz w ciągu ostatnich dziewięciu sesji. To m.in. efekt słabych wyników amerykańskiego operatora Voice Stream, przejętego niedawno przez DT. We Francji sporo stracili udziałowcy France Telecom, Alcatela i Orange. Cena brytyjskiego Vodafone ostatni raz była tak nisko w 1998r. W dół poszła cena papierów Telii, największego skandynawskiego przedstawiciela branży. Spółka poinformowała, że jej zysk EBIDTA wyniósł w II kwartale 3,01 mld SEK. Analitycy spodziewali się wyniku o 390 mln SEK lepszego. Przecena nie ominęła także największego na świecie producenta komórek – Nokię. Według banku Schroeder Salomon Smith Barney fińska spółka może mieć w III kwartale poważne kłopoty.

Na tak słabym rynku znalazły się jednak pozytywne wyjątki. Znakomite wyniki pierwszego półrocza podał E.ON, czołowa spółka użyteczności publicznej w Niemczech. Zysk operacyjny firmy wzrósł w I półroczu o ponad połowę dzięki wysokim cenom energii. W Zurychu wzmocniła się wycena Novartis, szwajcarskiego producenta środków ochrony zdrowia. I w tym przypadku powodem wzrostu były dobre wyniki spółki w pierwszych 6 miesiącach roku.

ONO