LONDYN (Reuters) - We wtorek wieczorem indeksy europejskie zwyżkowały dzięki wzrostom akcji brytyjskiego operatora komórkowego Vodafone. Zdaniem analityków, zwyżki te są jednak ograniczone przez obawy co do rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Odbiciu w Europie sprzyjają dzisiejsze zwyżki na Wall Street. Jednak inwestorzy na Starym Kontynencie wciąż są ostrożni i oczekują na decyzję irackiego przywódcy, Saddama Husseina w sprawie rezolucji Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) o rozbrojeniu Iraku.
"Generalnie wszyscy są w nastroju oczekiwania. Przy najlepszym scenariuszu, rynek będzie się wahać i dopóki nie uzyskamy decyzji Husseina, będzie panowała nerwowość" - powiedział Anais Faraj z Nomury.
Do godziny 18.45, kiedy handel trwał jeszcze jedynie we Frankfurcie, indeks Eurotop 300 wzrósł o 1,41 procent, a EuroSroxx 50 zwyżkował o 1,53 procent.
Indeksy były poparte wzrostami walorów takich firm jak niemiecki Bayer, czy brytyjski Vodafone. Zwiększyło się prawdopodobieństwo znalezienia przez producenta leków partnera dla działu farmaceutycznego. Natomiast Vodafone podał lepsze niż oczekiwano wyniki za pierwsze półrocze. Zyskały na tym sektory farmaceutyczny i technologiczny.
Rosły również walory spółek sektora energetycznego dzięki zwyżkującym cenom ropy wywołanym obawami o sytuację w Iraku, drugim co do wielkości eksporterem surowca na świecie. Rosły akcje brytyjskiego BP, jak i francuskiego TotalFinaElf.
Spadki przypadły w udziale francuskiemu gigantowi medialnemu - Vivendi Universal z powodu danych o większym niż oczekiwano spadku sprzedaży w trzecim kwartale.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))