W środę indeks Nasdaq odbił się od najniższego poziomu w tym roku, a Dow Jones powstrzymał serię pięciu spadków z rzędu. Inwestorzy spokojnie zareagowali na słowa Alana Greenspana, ostrzegającego przed rosnącym deficytem budżetowym. Bez echa przeszło też osłabienie na wtórnym rynku nieruchomości.
W wystąpieniu przed komisją budżetową Izby Reprezentantów Alan Greenspan, prezes Fed, powiedział, że gospodarka amerykańska dobrze rozpoczęła 2004 rok i perspektywy utrzymania tej dynamiki są dobre. Szef banku centralnego jednocześnie wyjaśnił, że ponieważ spółki wciąż mogą zaspokajać rosnący popyt wyższą wydajnością, sytuacja na rynku pracy nie poprawia się tak szybko jak przy poprzednich ożywieniach gospodarczych. Przemówienie nieco różniło się od ostatnich słów Greenspana m.in. tym, że zaapelował on o redukcję rekordowo wysokiego deficyt budżetowego.
Ostatnie spółki prezentują wyniki kwartalne. Z ich powodu w górę poszła wycena akcji Ingram Micro, czołowego dystrybutora komputerów oraz ich akcesoriów i podzespołów. Oczekiwania analityków pobiła także jubilerska sieć Tiffany. Jeszcze większe powody do zadowolenia mają akcjonariusze Gold Bancu. Regionalny bank zyskał kilkanaście procent, bo za 672 mln USD przejęła go prywatna grupa inwestycyjna.
ONO