Indeksy Wall Street wzrosły mimo eksplozji w Nowym Jorku

opublikowano: 2003-02-21 22:03

Piątkowe notowania na Wall Street przebiegły w wyjątkowo nerwowej atmosferze. Najpierw inwestorzy źle odebrali deklarację ministra obrony Donalda Rumsfelda, który stwierdził, że USA zgromadziły w rejonie Zatoki Perskiej wystarczające siły, by zaatakować Irak. Później na New York Staten Island doszło do wybuchu barki z propanem. Niebo zasnuł czarny dym, a obawy przed terrorystami wywołały wyprzedaż na giełdach.

Jednak zapewnienia, że eksplozja była nieszczęśliwym wypadkiem przy tankowaniu barki, uspokoiły nastroje i na rynek powrócił popyt. Wyglądało to zupełnie tak, jakby zawstydzeni inwestorzy starali się odreagować chwilę paniki i kupowali tanie akcje, póki jeszcze można. Wojna wciąż nie wybuchła i mimo oświadczeń Rumsfelda rosną szanse, że nie dojdzie do agresji na Irak przed kolejnym raportem Blixa i rezolucją ONZ.

W efekcie amerykańskie indeksy zakończyły już drugi tydzień z rzędu wzrostami. W piątek trzy główne indeksy Wall Street zyskały po 1,3 proc., a w ciągu tygodnia Dow Jones zarobił 1,4 proc., S&P 500 wzrósł o 1 proc., a Nasdaq o 3 proc. Jednocześnie cena baryłki ropy w Nowym Jorku wzrosła o 96 centów do 35,70 dolarów, a uncja złota podrożała o 10 centów do 353.10 dolarów.

Wzrostom indeksów towarzyszyły jednak niewielkie obroty, co jest pochodną zarówno napiętej sytuacji geopolitycznej, jak i przekazanych dzień wcześniej fatalnych danych makro. W czwartek amerykański rząd poinformował o wzroście cen produkcji sprzedanej przemysłu oraz liczbie nowych bezrobotnych. Rekordowy poziom osiągnął też amerykański deficyt handlowy. Słabego obrazu gospodarki nie poprawiły opublikowane przed sesją dane o styczniowej inflacji. W ubiegłym miesiącu ceny detaliczne wzrosły o 0,3 proc., zgodnie z oczekiwaniami analityków.

Niewielki popyt inwestorów skupił się na detalistach i producentach dóbr konsumpcyjnych. O 3 proc. wzrosły akcje producenta kosmetyków i farmaceutyków Johnson & Johnson, Home Depot zyskał 3,5 proc., a sieć Wal-Mart Stores 1,7 proc.

Wśród spółek technologicznych wyróżnił się największy w USA lokalny operator telekomunikacyjny - Verizon Communications. Akcje koncernu zyskały 2,5 proc. dzięki analitykom Credit Suisse First Boston, którzy podnieśli rekomendację dla spółki. Blisko 3 proc. wzrosty objęły niektórych liderów sektora technologicznego, w tym Cisco i Sun Microsystems.

Paweł Kubisiak