Indie dokonują strategicznych zakupów

Łukasz Bielak Wydział Ryzyka Rynkowego KGHM
opublikowano: 04-05-2012, 00:00

SUROWCE

Już od wielu lat analitycy zajmujący się rynkiem surowców starają się przewidzieć, czy i kiedy Indie — drugi pod względem populacji kraj na świecie — staną się konsumentem o podobnym znaczeniu jak Chiny.

Uwarunkowania polityczne, ustrojowe i społeczne sprawiają jednak, że kraj ten pomimo dynamicznego wzrostu gospodarczego ustępuje Państwu Środka, w szczególności pod względem strategicznego zarządzania gospodarką. Na początku tego roku pojawiła się jednak interesująca informacja o znaczącej zmianie w oficjalnym planie o nazwie Narodowa Polityka Stalowa, opracowywanym w ministerstwie ds. stali w Indiach.

W ramach ekspansji tej branży ministerstwo zakłada podwojenie do roku 2016 krajowych mocy wytwórczych stali surowej do poziomu 145 mln ton rocznie. Presja na zwiększenie wydajności produkcji stali wynika z oczekiwanego w następnych pięciu latach wzrostu PKB o blisko 8 proc. rocznie.

Okazuje się jednak, że do zrealizowania ambitnych planów niezbędne jest zabezpieczenie odpowiedniej ilości węgla koksującego, wykorzystywanego przy produkcji stali. Indie są jednym z największych producentów węgla na świecie, a mimo to muszą importować dużą ilość. Duża zależność od Australii została okupiona wysoką ceną na początku 2011 r., kiedy rejon Queensland nawiedziła ogromna powódź i dostęp do węgla został odcięty.

Największe indyjskie spółki stalowe po tym doświadczeniu postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i dzisiaj na szeroką skalę poszukują projektów górniczych na całym świecie.

W ostatnim miesiącu konsorcjum składające się ze spółek stalowych i energetycznych zgłosiło chęć przejęcia projektu Washpool w Australii, znajdującego się w rękach Aquila Resources.

Z kolei kontrolowana przez rząd spółka NMDC prowadzi zaawansowane rozmowy na temat zakupu kopalń w Rosji i w Mozambiku. Inwestycje w kierunku upstream w branży stalowej potwierdzają trend na rynku towarowym. Firmy chcą dzisiaj zachować kontrolę nad całym łańcuchem produkcyjnym, od czystego materiału aż po wysoko przetworzony produkt. Także po to, by zagwarantować sobie ciągłość produkcji.

Ogromny wzrost zapotrzebowania na węgiel i w konsekwencji wzmożone poszukiwania projektów górniczych są sygnałem, że w Indiach zmienia się podejście na bardziej strategiczne. Trudno oczywiście zakładać, że kraj ten już za chwilę zmieni oblicze rynku surowcowego, jednak skala ostatnich inwestycji indyjskich firm daje wiele do myślenia.

Indyjska branża metalowa na światowym rynku znaczy coraz więcej: koncern Arcelor Mittal to największa na świecie firma stalowa, spółka Tata Steel przejęła Corus — sześć razy większy brytyjsko-holenderski koncern stalowy, Grupa Birla wykupiła kanadyjski Novellis i stała się szóstą największą na świecie spółką z branży aluminiowej. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, jednak warto obserwować, czy Indie zaadaptują podobne strategiczne działania w przypadku innych towarów, co na pewno wpłynęłoby pozytywnie na perspektywy dla posiadaczy surowców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Bielak Wydział Ryzyka Rynkowego KGHM

Polecane