Właściciel marki odzieżowej Zara chce by do 2022 r. sprzedaż poprzez internet stanowiła ponad 25 proc. całości przychodów. Wzrost sprzedaży online (w kwietniu o 95 proc.) pozwolił nieco złagodzić sięgający 44 proc. spadek przychodów spółki w pierwszym kwartale 2020 r.

Zmiana strategii wynika z problemów z tradycyjną formą sprzedaży. W szczytowym okresie pandemii z powodu zamknięcia gospodarek, w kwietniu nie działało niemal 90 proc. palcówek należących do hiszpańskiego giganta. By wyprzedzić rywali w postpandemicznej rzeczywistości firma chce przeznaczyć w ciągu trzech najbliższych lat 1 mld EUR na inwestycje online oraz 1,7 mld EUR na ekspansję sklepową.
Eksperci podkreślają, że spółka ujawniła swoje plany jeszcze przed pojawieniem się jakichkolwiek sygnałów ożywienia w branży i odbicia w sprzedaży sklepowej.
Tymczasem w maju przychody ogółem spółki były o 51 proc. niższe niż rok wcześniej a w pierwszych dniach czerwca o 34 proc. (bez uwzględniania wahań kursowych).
Po stopniowym złagodzeniu restrykcji związanych z lockdownem działalność wznowiło już ponad ¾ sklepów firmy. Na rynkach gdzie doszło do pełnego otwarcia sprzedaż na początku czerwca była o 16 proc. niższa niż rok wcześniej.