Inflacja bazowa pozostaje zagadką dla ekonomistów

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-06-22 12:59

Bogusław Grabowski, członek Rady Polityki Pieniężnej, jest zadowolony z danych o majowej inflacji bazowej. Jego zdaniem wskaźniki wzrostu cen będą spadać w kolejnych miesiącach. Przypomnijmy, że Wiesława Ziółkowska, także członek RPP, prognozowała w czwartek wzrost inflacji bazowej w najbliższej przyszłości.

- Dane o inflacji bazowej w maju są pozytywne i pokazują powrót do opadającego trendu inflacji. Na razie widać poprawę w trzech wskaźnikach, a w następnych miesiąch już wszystkie zanotują korzystną tendencją - powiedział Bogusław Grabowski.

Jeszcze przed ogłoszeniem danych przez NBP pesymistką była Wiesława Ziółkowska.

- Obawiam się, że inflacja bazowa w najbliższych miesiącach może wykazać lekkie tendencje wzrostowe, co może być argumentem dla przeciwników obniżki stóp – prognozowała w czwartek na konferencji prasowej.

Opinie przedstawicieli władz monetarnych na temat inflacji bazowej są uważnie obserwowane przez rynek, gdyż RPP wielokrotnie deklarowała, że wskaźniki te są dla niej jedną z najważniejszych przesłanek uwzględnianych przy regulacji stóp procentowych.

- Oczekiwaliśmy nieco lepszych wyników, ale zmiany cen żywności, paliw, farmaceutyków i usług telekomunikacyjnych uniemożliwiały dokładne prognozy. Sądzę jednak, że informacja ta nie zmieni stanowiska członków RPP i stopy w czerwcu nie zostaną obniżone – skomentował Oliver Weeks z Morgan Stanley Dean Witter.

W czwartek NBP podał, że inflacja bazowa netto, czyli po wyłączeniu cen żywności i cen paliw, wzrosła w maju do 7,2 proc. z 7,0 proc. w kwietniu. Natomiast inflacja bazowa liczona metodą 15-proc. średniej obciętej spadła do 6,5 proc. w maju z 6,8 proc. w kwietniu. Inflacja bazowa po wyłączeniu cen o największej zmienności spadła do 6,5 proc. z 6,8 proc. w kwietniu. Z kolei inflacja bazowa po wyłączeniu cen o największej zmienności i cen paliw spadła w maju do 7 proc. z 7,2 proc. w kwietniu, a inflacja bazowa po wyłączeniu cen kontrolowanych, czyli np. cen energii, wzrosła do 7,0 proc. z 6,6 proc. w kwietniu.

ONO