Inflacja w maju nie przekroczyła 2 proc. — twierdzą analitycy. Ostateczne dane GUS poda dziś o 16.00. Eksperci ostrzegają jednak, że inflacja jest niska, ale bardzo niestabilna.
Ekonomiści, ankietowani przez „PB”, są wyjątkowo zgodni — inflacja w maju spadła do 1,9-2 proc. Podobnego zdania jest minister finansów Marek Belka, który inflację wyższą niż 2 proc. uzna za „zaskakującą”.
Analitycy na pytanie, dlaczego inflacja jest tak niska, odpowiadają zgodnym chórem: żywność, żywność, żywność! Dodatkowymi impulsami dla spadku wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI) były stabilne ceny paliw oraz niższe ceny leków po wprowadzeniu nowych zasad refundacji. Nie należy także zapominać o tzw. efekcie bazy statystycznej.
Czynnikami, hamującymi spadek inflacji, były natomiast słabnący złoty oraz rosnące koszty utrzymania mieszkań po podwyżkach cen nośników energii. Bardzo niska inflacja cieszy ekonomistów, nie jest jednak powodem do zadowolenia w resorcie finansów. Marek Belka, doceniając jej znaczenie, podkreślił fakty, które hamują jego optymizm.
— Niska inflacja jest wartością samą w sobie. Chodzi o to, by była nie tylko niska, ale i stabilna — ostrzega Marek Belka.