Inflacja nakręci wpływy do państwowej kasy

JKW
opublikowano: 2007-12-19 00:00

Rząd w budżecie założył, że inflacja wyniesie 2,3 proc. Już dziś wiadomo, że będzie wyższa. Przysporzy to państwu dochodów.

Rząd w budżecie założył, że inflacja wyniesie 2,3 proc. Już dziś wiadomo, że będzie wyższa. Przysporzy to państwu dochodów.

Wczoraj w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu budżetu na 2008 r., przygotowanego jeszcze przez rząd PiS, a poprawianego przez PO i PSL. Jest on krytykowany zarówno przez opozycję, jak i koalicję. Brak czasu na dalsze zmiany prawdopodobnie sprawi jednak, że zostanie on przegłosowany.

Poprawki koalicji pozwalają zaoszczędzić 3,5 mld zł, głównie przez cięcie dotacji dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i zmniejszenie budżetów instytucji publi- cznych, jednak zaledwie 1,5 mld zł z tej kwoty przeznaczono na zmniejszenie deficytu. Reszta — 1,9 mld zł — sfinansuje podwyżki dla nauczycieli.

Opozycja nie kryje niezadowolenia. Krytyczny wobec projektu ustawy jest nawet Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO.

— Deficyt nadal jest zbyt wysoki. Praca nad niedoskonałym budżetem jest jednak rozwiązaniem lepszym niż prowizorium (plany na okres krótszy niż rok — przyp. red.) — uważa poseł.

O tym, że przyszłoroczny budżet jest słaby, nikt już nie wątpi. Może się jednak okazać, że jego realizacja przebiegnie gładko. Dlaczego? Z pomocą przyjdzie prawdopodobnie wysoka inflacja. Prognozy na przyszły rok — zwłaszcza po ostatnio publikowanych danych dotyczących szybkiego wzrostu cen, płac i zatrudnienia — jasno wskazują, że średniorocznie będzie się ona mieściła na granicy celu NBP — 3,5 proc. Tymczasem budżet zakłada jedynie 2,3 proc.

— Rosnące ceny sprawią, że przychody z podatków pośrednich będą znacznie większe od prognoz. Miało to już miejsce w tym roku — mówi Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.

— Jedynym zagrożeniem może być mniejsze od założeń tempo przyrostu PKB, jednak nawet wówczas należy spodziewać się wyższych przychodów — dodaje Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH.

Nie oznacza to jednak, że deficyt będzie mniejszy.

— Większe wpływy rozluźnią jedynie napięcia po stronie wydatków. Sprawią, że ten mało ambitny budżet uda się spokojnie zrealizować — twierdzi Grzegorz Maliszewski.

Założenia na 2007 r.* Realizacja**

Inflacja (w proc.) 1,9 2,5

Wzrost PKB (w proc.) 4,6 6,6

Wpływy z VAT (w mld zł) 92,4 98,1

Dynamika płac (w proc.) 5,9 11

Dynamika zatrudnienia (w proc.) 1,8 5,1

Wpływy z PIT (w mld zł) 31,6 35,0

Założenia** Prognozy ***

Inflacja (w proc.) 2,3 3,5

Wzrost PKB (w proc.) 5,5 5,7

Wpływy z podatków pośr. (w mld zł) 164,9 168,9

Dynamika płac (w proc.) 6,5 9

Dynamika zatrudnienia (w proc.) 3,2 5,4

*założenia ustawy budżetowej na 2007 r.,

**założenia projektu ustawy budżetowej na 2008 r.,

***prognozy Banku Millennium

Źródło: ustawa budżetowa na 2007 r. i projekt na 2008 r.