Inflacja nie odpuszcza?

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
opublikowano: 2023-04-19 12:08

Krzywa oczekiwań wobec Fed na ten rok bardziej się "prostuje" - model CME Fed Watch wskazuje na pierwszą obniżkę dopiero w październiku, prezes Banku Kanady (Macklem) nie zamyka sobie furtki do ewentualnej podwyżki stóp w razie potrzeby, choć wydawało się, że cykl został już zakończony, a dzisiejsze dane o inflacji w Wielkiej Brytanii przesunęły oczekiwania rynku, co do terminalnej stopy procentowej w 2023 r. na poziom 5,00 proc. (czyli o 75 punktów baz. więcej, niż teraz), a ruch w maju o 25 punktów baz. jest już niemal pewny.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
Budynek Rezerwy Federalnej (Fed) w Waszyngotnie
Budynek Rezerwy Federalnej (Fed) w Waszyngotnie
Fot. Samuel Corum/Bloomberg

Do tego warto zwrócić uwagę na wczorajszą notkę Goldman Sachs, który widzi koniec podwyżek stóp w strefie euro w tym roku na 3,75 proc. (obecnie 3,00 proc.), a także ostatnie zapiski z posiedzenia RBA na początku kwietnia, które pokazały, że pauza nie musi oznaczać końca cyklu. Reasumując, przekaz płynący z banków centralnych zdaje się być bardziej "jastrzębi" mimo faktu, że marcowy kryzys bankowy w jakimś względzie doprowadził do zacieśnienia warunków kredytowania. Co to oznacza dla rynków?

Dzisiaj dolar nieco zyskuje na szerokim rynku, choć zmiany nie są duże. Z tego wyłamuje się jedynie funt, który musiał zareagować na dane o inflacji CPI. Ta nadal pozostaje nazbyt wysoka, w marcu nie udało się zejść do wartości jednocyfrowych - odczyt to 10,1 proc. r/r, a bazowej 6,2 proc. r/r. W efekcie nie dziwi, że rynek uznaje ostatnie działania BOE za mało wystarczające. Najsłabszą walutą wobec dolara w zestawieniu G-10 jest dzisiaj jen, dalej mamy koronę norweską i szwedzką. Ruch na USD/JPY to pokłosie dalszego wzrostu rentowności amerykańskich obligacji (wychodzimy ponad barierę 3,60 proc. na 10-letnich), a z kolei korony skandynawskie są zwyczajowo bardziej wrażliwe na wzrost globalnego ryzyka. W przypadku EUR/USD pozostajemy wokół poziomów obserwowanych wczoraj późnym wieczorem, ale poniżej ważnego technicznie rejonu 1,0972.

Dzisiaj kalendarz makro jest mało ciekawy - mamy ostateczne dane o inflacji CPI w strefie euro, odczyt PPI z Kanady i tzw. Beżową Księgę z USA. Ciekawie może być jednak w nocy ze środy na czwartek ze względu na kwartalne dane CPI z Nowej Zelandii.

EUR/USD - w ciekawym miejscu

Z jednej strony rynek zaczyna spodziewać się od EBC ruchu w tym roku nawet o 75 punktów baz. w trzech ruchach po 25 punktów baz., z drugiej w przypadku FED coraz bardziej realnym scenariuszem staje się odwleczenie tematu potencjalnych obniżek dopiero na 2024 r. po tym jak w maju najpewniej zobaczymy ruch na fed funds do 5,00-5,25 proc. Kluczowym elementem układanki będą nadchodzące dane makro, zwłaszcza szacunki dotyczące kwietniowej inflacji w strefie euro, które poznamy pod koniec miesiąca.

W krótkim okresie być może zobaczymy większą korelację EUR/USD z zachowaniem się kontraktów na giełdowe indeksy na Wall Street. Tempo zwyżek wyhamowuje, a inwestorzy być może będą musieli ponownie wycenić perspektywy dla zysków spółek w sytuacji, kiedy restrykcyjna polityka monetarna utrzyma się nieco dłużej.

Technicznie - EUR/USD pozostaje poniżej oporu przy 1,0972, a kontrakt na S&P500 wczoraj zawrócił z okolic 4200 pkt. W najbliższych dniach kluczowe może stać się utrzymanie linii trendu wzrostowego przy 4140 pkt. W przypadku EUR/USD wsparcia to rejon 1,0926, dolne ograniczenie kanału przy 1,09 i dalej dopiero rejon 1,0830.

Możesz zainteresować się również: