Inwestorzy nie zdecydowali się jeszcze na zamknięcie pozycji na rynku papierów skarbowych. Głównym motorem napędowym wczorajszych notowań była decyzja parlamentu w Holandii w sprawie dalszego rozszerzenia UE. Dane o inflacji nie wpłynęły raczej na zachowanie inwestorów.
Rynek rozpoczął notowania nieznacznie niżej od poniedziałkowego zamknięcia. Przed południem rentowności papierów wahały się w wąskim przedziale 1-3 pkt bazowych. To niezdecydowanie na rynku wywołane zostało przez parlament holenderski, który wezwał swój rząd, by odrzucił możliwość rozszerzenia UE ze względu na słabe przygotowanie kandydatów. Po referendum w Irlandii, Komisja Europejska będzie więc musiała się zmierzyć z kolejnym problemem. W ciągu dnia coraz bardziej rynek odczuwał niepewność inwestorów, którzy do czasu ogłoszenia danych o inflacji sprzedawali papiery.
Na szczęście dane GUS były zgodne z oczekiwaniami. Rynek liczy, że wrześniowe i październikowe dane o inflacji będą czynnikiem, który zdecyduje o obniżce stóp procentowych. Jeżeli dojdzie do realizacji takiego scenariusza, rynek nie powinien spodziewać się większej obniżki niż o 50 pkt bazowych.
Niewielki wzrost inflacji we wrześniu został więc pozytywnie przyjęty przez rynek i część inwestorów pod koniec notowań zdecydowała się dokupić obligacji. Na koniec dnia rentowność obligacji 2-letnich wyniosła 6,72 proc., 5-letnich 6,66 proc., a 10-letnich 6,29 proc.