Jednym z największych sukcesów strefy wspólnego pieniądza było zduszenie inflacji.
W przeszłości inflacja stanowiła dla Starego Kontynentu poważny problem. Na przykład w 1975 r. w Wielkiej Brytanii wynosiła aż 24 proc. Z podobnymi wskaźnikami zmagały się Hiszpania, Portugalia czy Grecja. Przełom nastąpił w dwóch poprzednich dekadach. W ostatnim dziesięcioleciu inflacja w obszarze wspólnego pieniądza osiągnęła historycznie niski poziom — około 2 proc. Stało się to możliwe dzięki dwóm kluczowym czynnikom: poważnemu traktowaniu kryteriów konwergencji przez państwa członkowskie strefy oraz racjonalnej polityce Europejskiego Banku Centralnego (EBC).
Dyscyplina musi być
Na procesy inflacyjne w Eurolandzie duży wpływ miały kryteria konwergencji. Ich dyscyplinująca rola jest nie do przecenienia. Zwycięstwo nad wysoką inflacją zapewniało m.in. wyeliminowanie ryzyka kursowego w handlu pomiędzy państwami członkowskimi strefy. Jak podkreślają analitycy NBP w swoim raporcie na temat korzyści i kosztów związanych z akcesją, brak wstrząsów związanych z deprecjacją i aprecjacją — a szczególnie dewaluacją i rewaluacją — kursu nominalnego sprawia, że nie przenoszą się one na poziom cen w kraju, którego kursu ta zmiana.
Przerzucenie się na euro stało się też punktem zwrotnym w postrzeganiu efektywności i przejrzystości rynków krajów Unii Europejskiej. Jak zauważają autorzy raportu NBP, nowy pieniądz zwiększył porównywalność cen. W rezultacie przepływ kapitału między państwami i sektorami gospodarki stał się szybszy, co z kolei poprawia konkurencyjność.
Jeden bank
Według ekspertów NBP, dla procesów inflacyjnych w poszczególnych krajach ważna była także zmiana podmiotu prowadzącego politykę pieniężną — z narodowych banków centralnych na EBC. Określa on politykę monetarną w obszarze euro i działa niezależnie na rzecz stabilności cen. Za pomocą miesięcznego wskaźnika HICP (ang. Harmonized Indices of Consumer Prices), monitorującego inflację cen, EBC i banki krajowe kontrolują podstawowe stopy procentowe euroobszaru, które określają koszt pożyczek, a w konsekwencji — mają duży, aczkolwiek opóźniony wpływ na ceny i inflację. EBC ustala docelową roczną stopę inflacji cen, mierzoną na podstawie HICP, na poziomie poniżej 2 proc. Jest to optymalny poziom umożliwiający gospodarce w pełni czerpać korzyści ze stabilności.
Właściwa kontrola inflacji cen przez unię monetarną i gospodarczą oraz EBC przekładała się na stałą stopę inflacji, dużo niższą niż w poprzednich dekadach — utrzymywała się ona na pożądanym poziomie około 2 proc. od momentu rozpoczęcia działalności EBC w styczniu 1999 r. aż do obecnego kryzysu. Od miesiąca w strefie euro ma inflację zerową, a niewykluczona jest nawet deflacja. Ale — według wielu analityków — jest to sytuacja przejściowa, wywołana przez recesję.
Kursy walut narodowych do euro są kursami sztywnymi i ostatecznymi. Obowiązują od 1 stycznia 1999 r. (w przypadku Grecji — od 1 stycznia 2001 r., w przypadku Słowenii — od 1 stycznia 2007 r., w przypadku Cypru i Malty — od 1 stycznia 2008 r., a w przypadku Słowacji — od 1 stycznia 2009 r.). Wynoszą one:
40,3399 franka belgijskiego
1,95583 marki niemieckiej
340,750 drachmy greckiej
166,386 pesety hiszpańskiej
6,55957 franka francuskiego
0,787564 funta irlandzkiego
1936,27 lira włoskiego
0,585274 funta cypryjskiego
40,3399 franka luksemburskiego
0,429300 liry maltańskiej
2,20371 guldena holenderskiego
13,7603 szylinga austriackiego
200,482 eskudo portugalskiego
239,640 tolarów słoweńskich
30,1260 korony słowackiej
5,94573 marki fińskiej