
Według najnowszego raportu Narodowego Urzędu Statystycznego (ONS) ceny konsumenckie (inflacja CPI) wzrosły w maju 2021 r. o 2,1 proc. w ujęciu rocznym, notują najwyższą dynamikę od lipca 2019 r. To znacznie wyższy odczyt niż zakładała mediana prognoz ekonomistów, kształtująca się na poziomie 1,8 proc. Miesiąc wcześniej ceny rosły w tempie 1,5 proc.
W ujęciu miesięcznym utrzymana została dynamika na poziomie 0,6 proc. W tym przypadku spodziewano się jej wyhamowania do 0,3 proc.
Tak znaczący „wyskok” inflacji napędzany był wyższymi cenami paliw, odzieży i artykułów rekreacyjnych.
Wyższa od prognoz okazała się również inflacja cen producenckich (PPI). W porównaniu z kwietniem wzrosła o 0,5 proc. (przy projekcji 0,4 proc.) zaś w porównaniu z majem 2020 r. o 4,6 proc. (oczekiwano 4,5 proc.). W obu też przypadkach odczyty były wyższe niż w kwietniu.
Bank Anglii, podobnie jak inne czołowe banki centralne oczekuje, że inflacja „przez pewien czas” będzie przekraczała przyjęty cel inflacyjny, który w przypadku BoE wynosi 2 proc. Nieco innego zdania jest wielu ekonomistów wieszczących długi okres wysokiej inflacji, napędzanej szybką odbudową gospodarki po koronakryzysie.