W centrum zainteresowania inwestorów w piątek były akcje linii lotniczych. Powodem była informacja o porozumieniu w sprawie fuzji Air France z holenderskim KLM. Reakcje kursów spółek na te doniesienia były jednak całkowicie rozbieżne. Notowania KLM rosły nawet o ponad 4 proc., mimo że holenderskie ministerstwo transportu zaprzeczyło, jakoby rząd zaakceptował przejęcie przez Francuzów narodowego operatora lotniczego. Z kolei papiery Air France traciły około 2 proc.
Batalia o wtórny podział rynku, tym razem na poziomie całego globu, wkracza w decydującą fazę. Propozycję dołączenia do grona członków aliansu SkyTeam, stworzonego wokół Air France i amerykańskich linii Delta Air Lines oprócz KLM otrzymała także włoska Alitalia (kurs rósł o ponad 4 proc.). Wzmacniają się też konkurenci. Linie Swissair zrezygnowały z oferty Lufthansy (tworzącej trzon sojuszu Star Alliance, w którym znajduje się polski LOT) i postanowiły przyłączyć się do stworzonego przez Brytyjczyków sojuszu Oneworld.
Nastroje inwestorów psuje wzrost notowań ropy. Inwestorzy obawiają się, że wyższe ceny tego surowca podniosą koszty działalności linii lotniczych.