ING nie wypłacił gwarancji za Erbud

Wypłaty odmówiły już Bank of China, Pekao, a teraz ING. Inwestorzy skarżą się, że gwarancje stają się fikcyjnym zabezpieczeniem.

DomExpo w Opolu, otwarta niedawno galeria, zbudowana za 65 mln zł, stała się kością niezgody między Erbudem a wielkopolską firmą Kępska. Pierwszy był wykonawcą, drugi inwestorem obiektu. Spór dotyczy m.in. jakości wykonania, a jego efektem jest wojna o gwarancje bankowe. ING odmówił wypłaty 3,38 mln zł gwarancji za giełdowy Erbud. Kępska nie odpuszcza. Przedstawiciele banku nie komentują sprawy. Reprezentanci Erbudu zapewniają, że wypłaty gwarancji zakazał sąd.

— Inwestycja w Opolu została zrealizowana w terminie i uzyskała pozwolenie na użytkowanie. W marcu otwarto obiekt. Kępska nie wywiązała się z ostatnich płatności dla wykonawcy i bezpodstawnie wystąpiła o wypłatę gwarancji bankowej. Na wniosek Erbudu sąd wydał więc postanowienie zakazujące jej realizacji — poinformowali przedstawiciele wykonawcy w odpowiedzi na pytania „PB”. Inaczej na sprawę patrzą prawnicy Kępskiej.

— Erbud nie jest stroną, a sprawa gwarancji powinna być rozstrzygana między bankiem a inwestorem, który o jej wypłatę wystąpił 26 lutego. Bank czekał miesiąc, aż sąd — na wniosek Erbudu — wyda decyzję — tłumaczy Tomasz Mizikowski, prawnik z kancelarii CZD, reprezentującej Kępską. Sąd Okręgowy w Opolu 26 marca nakazał inwestorowi powstrzymanie się od wezwań do wypłaty, więc bank 10 kwietnia odmówił przelania pieniędzy. Prawnicy Kępskiej podkreślają jednak, że gwarancja jest bezwarunkowa i płatna natychmiast na pierwsze żądanie inwestora.

— Bank nie może zwlekać ani badać zasadności żądania. Powinien dokonać wypłaty, a ewentualnie później wykonawca — jeśli uzna, że wystąpienie o gwarancję było bezpodstawne — może skierować sprawę do sądu.

W przeciwnym razie gwarancja przestaje być bezwarunkowa, a jej wystawienie traci sens, bo nie może być uznawane za realne zabezpieczenie dla inwestora — uważa Tomasz Mizikowski. Ekspertom trudno komentować sprawę. Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, uważa, że bez precyzyjnej analizy dokumentów trudno rozsądzić, kto ma rację. Jego zdaniem, jeśli wypłaty zakazał sąd, bank nie musi jej realizować. Bezwarunkowy charakter gwarancji oznacza jednak, że bank nie powinien czekać i zastanawiać się, czy w sporze rację ma wykonawca, czy inwestor.

W ostatnich latach banki coraz częściej odmawiają wypłaty gwarancji. Pierwszy był Bank of China, który odmówił wypłaty za COVEC na żądanie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), powołując się na decyzję chińskiego sądu. Rządowa instytucja zabiega o wypłatę od wielu lat.

Niedawno — także na wniosek dyrekcji — wypłaty za Polimex- Mostostal odmówił Pekao. Sądowe zabezpieczenia wypłat wywalczyły natomiast irlandzki SRB i Mostostal Warszawa, budujący dla GDDKiA odcinki autostrady na Rzeszowszczyźnie. W przypadku Kępskiej i Erbudu gwarancyjny spór może trwać jeszcze wiele miesięcy.Przedstawiciele inwestora zaskarżyli sądową decyzję dotyczącą wstrzymania się z wypłatą przez ING. Erbud natomiast szykuje pozew z roszczeniami wobec inwestora. Z informacji spółki wynika, że uzyskała już zabezpieczenie na jego majątku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / ING nie wypłacił gwarancji za Erbud