- Trudno liczyć na to, że spowolnienie gospodarcze nie odbije się na rynku ubezpieczeniowym. Składka może być jedną z pierwszych rzeczy, z których ludzie będą rezygnowali, jeśli stracą pracę. Spadnie też zainteresowanie produktami inwestycyjnymi. Spodziewam się znacząco mniejszego przypisu z produktów ze składką jednorazową np. polis lokacyjnych. Rynek powróci do korzeni, czyli produktów ochronnych – mówi szef ING Usługi Finansowe.
Dlatego ING w tym roku zmienia priorytety.
- Motorem sprzedaży w tym roku mają być produkty ochronne ze składką regularną. Pracujemy nad właściwą wyceną, zakresem ubezpieczenia i pozycjonowaniem produktów, bo chcemy, by nasze polisy były jak najbardziej konkurencyjne. Odświeżymy produkty zapomniane w czasach, gdy królowały inwestycyjne – mówi Tomasz Bławat.
Jakich klientów będzie szukał prezes Bławat? W jaki sposób w
strategii wykorzysta Internet?