ING OFE: Giełda w górę o 15 proc.

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 26-01-2010, 12:03

W tym roku wzrost na giełdzie będzie niższy niż w 2009 r. Najlepiej zachowają się spółki, które poprawią wyniki. Stawiamy na  handel detaliczny, przemysł, paliwa i banki – mówią zarządzający gigantem wśród OFE. 

Spokojnie, obecne spadki na GPW to tylko korekta – przekonują zarządzający ING OFE, największym pod względem liczby klientów funduszem emerytalnym. Ich zdaniem wciąż jest dobry czas na inwestycje w akcje.

- Niskie stopy procentowe i ożywienie gospodarek sprzyjają inwestycjom w akcje. Trendy w gospodarce, które obserwujemy od połowy 2009 r. będą trwały. Polskę napędzało będzie wykorzystanie środków unijnych, a dzięki mniejszemu od oczekiwań wzrostowi bezrobocia ustabilizuje się konsumpcja i ona też pomagać będzie wzrostowi. Polska gospodarka w 2010 r. urośnie o ok. 3,5 proc. To przełoży się na poprawę wyników firm, a to pozwoli na wzrost kursów. Oczekujemy wzrostu GPW o ok. 15 proc., ale wahania na rynkach zagranicznych mogą powodować silne korekty – mówi Ewa Radkowska-Świętoń, członek zarządu ING PTE.

Zdaniem zarządzające w tym roku GPW będzie miała innych liderów.

- W 2009 r. wzrosty napędzała nadzieja na poprawę - najmocniej rosły spółki, które wcześniej najmocniej spadły. W tym roku najlepiej będą zachowywały się spółki, które poprawią wyniki. Wskaźniki cena do zysku i cena do wartości księgowej pokazują, że obecnie wyceny nie są już bardzo niskie, oscylują wokół średnich historycznych. Szansą jest to, że niektóre spółki pokażą wyniki lepsze od oczekiwań – mówi Ewa Radkowska-Świętoń.

Gdzie szukać takich spółek?

- Dobieraliśmy spółki pod kątem mocnych fundamentów, takich które powinny dynamicznie poprawić wyniki w trakcie ożywienia. Spółkom detalicznym sprzyjać będzie restrukturyzacja kosztowa i wzmocnienie złotego. Przemysłowym, w tym producentom paliw, oprócz restrukturyzacji kosztowej, wysoka dźwignia operacyjna na skutek niskiego wykorzystania mocy produkcyjnych. Dobrze zachowywać się powinny tez banki ze względu na mniejsze odpisy, spadek kosztów finansowania – mówi Szymon Ożóg, zarządzający portfelem akcji ING OFE.

Wzrosty na GPW stłumić mogą zapowiedziane duże oferty prywatyzacyjne.

- Inwestorzy mogą gromadzić kapitał na te oferty, ale z drugiej strony pojawianie się dużych spółek, z nieobecnych sektorów może być zachętą dla inwestorów globalnych do zainteresowania się GPW – mówi Ewa Radkowska-Świętoń.

Jeśli inwestować w obligacje to z długim terminem zapadalności.

- Rynek prognozuje, że stopy będą rosły, a inflacja spadała. W obu założeniach naszym zdaniem rynek przesadza, dlatego widzimy potencjał w obligacjach o długim terminie zapadalności. Nie ma większych zagrożeń, bo założenia w budżecie są bardzo konserwatywne, a styczniowa emisja obligacji w EUR pokazała, że nie mamy problemów z poszykowaniem finansowania – mówi Ewa Radkowska-Świętoń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane