Inicjatywa Trójmorza nad Morzem Żółtym

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2024-06-25 20:00

Światowe Forum Ekonomiczne automatycznie kojarzy się nam z coroczną zbiórką krezusów w szwajcarskim kurorcie Davos pod koniec stycznia. Takie pierwsze skojarzenie jest oczywiście zasadne, chociaż nie do końca.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Zakładając w 1971 r. Europejskie Forum Zarządzania, 33-letni Klaus Schwab, szwajcarski teoretyk polityki biznesowej, początkowo rzeczywiście ograniczał swoje plany do skali regionalnej. Jego inicjatywa szybko rosła w siłę i przekształcona została od 1987 r. w Światowe Forum Ekonomiczne (z angielska WEF). To potężna obecnie i niezwykle dochodowa organizacja z nowoczesną siedzibą w Genewie/Cologny, nad jeziorem naprzeciwko europejskiej centrali ONZ. Styczniowy mityng w Davos jest oczywiście głównym i najważniejszym, ale tylko jednym z eventów WEF organizowanych w biznesowych centrach świata. Notabene mało kto już pamięta, ale raz w dziejach taka mutacja odbyła się – z inicjatywy prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego – w 2004 r. w Warszawie, na powitanie naszej akcesji do Unii Europejskiej.

W chińskiej portowej metropolii Dalian nad Morzem Żółtym trwa 15. szczyt Nowych Liderów Światowego Forum Ekonomicznego To jedna z najważniejszych mutacji WEF, którą 86-letni obecnie Klaus Schwab – wypada podziwiać zdumiewającą wręcz żywotność profesora – firmuje osobistą obecnością. Tegoroczne hasło przewodnie zostało sformułowane następująco: „Kolejne granice wzrostu”. Podobnie jak w Davos trzydniowa zbiórka jest tłumna, gromadzi około 1600 uczestników – polityków, biznesmenów, przedstawicieli organizacji międzynarodowych i społeczeństwa obywatelskiego, a także wybitnych innowatorów i naukowców. Nazwy sześciu modułów tematycznych brzmią: Nowa globalna gospodarka, Przedsiębiorczość w dobie sztucznej inteligencji, Nowe granice dla przemysłu, Inwestycje w ludzi, Łączenie klimatu, przyrody i energii, Chiny i świat. Spektrum tematyczne podobne jak w styczniu. Zbiórkę w Dalian trudno nazwać Davos młodzieżowym, skład uczestników jest oczywiście młodszy, ale o jedną, dwie dekady. Teoretycznie w takim przedziale wiekowym łatwiej osiągnąć wspólny język w sprawie nowych ścieżek wzrostu gospodarczego, rozprzestrzeniania się sztucznej inteligencji czy zaawansowanych technologii.

Podobnie jak w styczniu do Davos, we wtorek również do Dalian zawitał Andrzej Duda. W zbiórce nowych liderów WEF bierze udział pierwszy raz, przy okazji wizyty u Xi Jinpinga. Obecność każdego prezydenta – w szczególności państwa należącego do UE – oczywiście mile łechce Klausa Schwaba. Generalnie takie szczyty wymagają jednak politycznej ekwilibrystyki. Andrzej Duda podczas panelu miał specyficznych sąsiadów – po jednej stronie siedział Li Qiang, komunistyczny premier Chin, zaś po drugiej Phạm Minh Chính, komunistyczny premier Wietnamu. Z oboma państwami Polska, podobnie jak cała UE, oczywiście prowadzi szeroką wymianę gospodarczą, podpisuje porozumienia etc., ale to jednak inny świat. Wygłoszony w Dalian przez prezydenta wykład o przejściu Polski po 1989 r. z gospodarki ręcznie sterowanej na wolnorynkową akurat dla obu wymienionych sąsiadów był obcy, w ich państwach panuje specyficzny kapitalizm partyjno-państwowy.

Występ nad Morzem Żółtym stał się dla Andrzeja Dudy także naturalną okazją do promowania Inicjatywy Trójmorza. To idea infrastrukturalnej integracji zlewni Bałtyku, Adriatyku i Morza Czarnego. Pod koniec swojej prezydentury, w kwietniu 2025 r. na odejście Andrzej Duda organizuje w Warszawie pożegnalny szczyt trójmorski. Paradoks polega na tym, że Pekin już dawno skierował swoją uwagę inwestycyjną na obszar w znacznym stopniu pokrywający się z Inicjatywą Trójmorza, tyle że wersja chińska nazywa się 17+1 i docelowo ma charakter nie tylko gospodarczo-infrastrukturalny, lecz przede wszystkim polityczny.