Innowacyjność za pieniądze z Unii

Na uwolnieniu państwowych zasobów w internecie Polska może zyskać nawet 1 proc. PKB, pomagając rozwijać się małym i średnim firmom. Start-upy wesprą internauci

Komisja Europejska (KE) chce do 2020 r. podwoić publiczne wydatki na badania z zakresu nowoczesnych technologii, które w 2010 r. wyniosły 5,5 mld EUR. Wszystko po to, by nakręcić rozwój europejskiej gospodarki i zmniejszyć dystans do USA. Jak w te cele wpisuje się Polska?

— Narodowy Plan Szerokopasmowy pokazuje, że potrzeba 25 mld zł inwestycji, aby 50 proc. gospodarstw w Polsce miało dostęp do szerokopasmowego, szybkiego internetu [100 mb/s — red.]. Chcemy pobudzić rynek pieniędzmi z UE na lata 2014- 20, aby ten cel osiągnąć. Musimy szukać sposobów na taką alokację funduszy, by jak najwięcej przypadło projektom innowacyjnym — mówi Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji.

Listonosz z tabletem

Do połowy 2013 r. mają być gotowe koncepcje projektów, które Polska będzie chciała realizować w ramach nowego rozdania funduszy unijnych. MAiC na pewno będzie kontynuować program „Latarnicy 50+”, pokazujący ludziom po pięćdziesiątce, po co im komputery i internet. Resort zamierza też zrealizować programy EWA i ROS. EWA to Efektywna Wojewódzka Administracja, dalszy ciąg wdrażanego obecnie ePUŁAP.

Dokumenty administracyjne mają być wystandaryzowane (bo nie zawsze są), a urzędy mają ze sobą rozmawiać elektronicznie. Zarządzanie nimi ma być prostsze, co przyniesie dodatkowe oszczędności. Ma też poszerzyć się gama spraw administracyjnych, które będzie można załatwić za pośrednictwem internetu. Na razie online można zarejestrować nowo narodzone dziecko, wpisać firmę do ewidencji przedsiębiorców czy opłacić mandat.

— Listonosz może mieć tablet, na którym będzie miał elektroniczny zapis dokumentów. Zamiast wysyłać pokwitowanie wezwania do sądu, zaznaczy potwierdzenie jego otrzymania na urządzeniu — mówi Michał Boni.

Minister cyfryzacji chce też wykorzystać fundusze unijne do opracowania metody liczenia efektywności zarządzania administracją i na rozwój systemu powiadamiania ratunkowego 112. Ma służyć nie tylko jako telefon do wzywania pomocy.

— Chcemy, by władze publiczne informowały o zagrożeniach, takich jak powódź czy pożar, na przykład poprzez esemesy — mówi Michał Boni.

Informacja dla każdego

Bardzo ciekawy jest też projekt ROS, Repozytorium Otwartego Społeczeństwa. Chodzi o mocno ostatnio dyskutowane i ważne dla rozwoju gospodarki otwarcie zasobów będących w gestii państwa, tak by mógł z nich korzystać każdy.

Państwo może udostępnić w internecie za darmo zasoby z dziedziny edukacji, kultury czy nauki, które umożliwią firmom stworzenie wielu ciekawych usług. Np. informacje o rozbojach z komendy policji mogą posłużyć do stworzenia bazy danych o niebezpiecznych dzielnicach.

Na razie jednak państwo udostępnia swoją własność intelektualną powoli i z oporami — w dużej mierze ze względu na brak funduszy — choć są takie projekty, jak filmowa NINA, czy POL-on, system informacji o szkolnictwie wyższym. Michał Boni chce stworzyć jedną stronę internetową, udostępniającą linki do poszczególnych podstron, takich jak wspomnianaNINA, portal edukacyjny czy zasoby wiedzy ze świata nauki.

— Otwarcie zasobów było np. w Indiach czynnikiem istotnym dla rozwoju małych i średnich firm. Niektórzy eksperci uważają, że może to przynieść państwu nawet 1 proc. PKB, czyli 15 mld zł — mówi minister.

Internetowa kwesta

Bogactwa może też przysporzyć Polsce inny ciekawy projekt, na który liczy branża medialna. Chodzi o stworzenie ram prawnych do organizowania internetowych zbiórek pieniędzy. W ubiegłym roku tzw. crowdfunding pozwolił zebrać inicjatorom takich akcji kilka mld USD na realizację 1 mln projektów na świecie. Internauci zrzucają się na wybrany projekt, np. film debiutującego reżysera czy aplikację sportową na smartfony.

— Crowdfunding wspomaga rozwój startupów i przedsięwzięć kulturalnych. Jeśli stworzymy dobre ramy prawne, taki sposób finansowania może pozwolić zaistnieć wielu projektom, które bez tego nie miałyby szans. Projekt przedstawimy w listopadzie — zapowiada Michał Boni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu