Innowatorzy nie szczędzą na B+R

opublikowano: 11-02-2015, 00:00

Polscy przedsiębiorcy coraz śmielej wykładają z własnej kieszeni na B+R. W najbliższych latach ten trend powinien się nasilać

Polska ciągnie się w unijnym ogonie, jeśli chodzi o nakłady na innowacyjność. Wciąż daleko nam także do europejskiej czołówki pod względem udziału nakładów firm w finansowaniu B+R. Warto jednak zauważyć, że w tej ostatniej kategorii polscy przedsiębiorcy z roku na rok osiągają coraz lepsze wyniki. Jeszcze w 2010 r. zaledwie co czwarty złoty wydany w Polsce na innowacje i B+R pochodził z kieszeni przedsiębiorców.

Od tego czasu rozpoczął się coroczny zauważalny wzrost o kilka proc. W 2013 r. ten wskaźnik sięgnął 44 proc. — i zapowiada się, że w najbliższych latach będzie dalej rósł. Zasada jest prosta — im więcej unijnego finansowania, tym więcej firmy przeznaczają na B+R. W poprzedniej perspektywie temu obszarowi w programie operacyjnym Innowacyjna Gospodarka (POIG) były poświęcone działania 1.4-4.1 określone jako „Wsparcie projektów celowych oraz wsparcie wdrożeń wyników prac B+R”. Ich budżet wynosił łącznie prawie 800 mln EUR. Tymczasem na tego typu projekty w ramach następcy POIG, czyli programu Inteligentny Rozwój (POIG), przeznaczono łącznie pięć razy większą pulę.

— Najbliższe lata to czas szczególnej szansy dla przedsiębiorców inwestujących w nowatorskie rozwiązania i budowę własnego know-how. Duże dofinansowanie czeka także na firmy, które planują współpracę z naukowcami i instytutami badawczymi.

Przedsiębiorcy powinni mieć na uwadze także inne trendy nowej perspektywy — większe wsparcie projektów wpisujących się w inteligentne specjalizacje i szerszą możliwość uruchamiania programów sektorowych dla poszczególnych branż — mówi Bogusława Mazurek, ekspert ds. unijnych dotacji z Crido Taxand.

B+R, czyli konieczność

Firmy szybciej decydują się na wydatki na B+R z własnej kieszeni, kiedy mają w zanadrzu nowatorski produkt lub usługę, z którymi nie mogą czekać — bo konkurencja nie śpi. Wielu przedsiębiorców w tym celu tworzy własne struktury zajmujące się innowacjami.

— Inwestycje w B+R w branży technologicznej to jedyny sposób na to, żeby nie zniknąć z rynku. Dotacje to najłatwiejszy sposób na pozyskanie finansowania na te inwestycje, żadna inna metoda finansowanianie daje takiego komfortu. Ale są też mankamenty — dość długi cykl oceny wniosków, gdzie nierzadko mija pół roku od momentu złożenia wniosku do końca oceny wniosków i sam proces tej oceny. Minimalizuje on kontakt osób oceniających z wnioskodawcami, co prowadzi czasem do błędnego zrozumienia istoty projektu przez oceniających ekspertów — mówi Szymon Pura, członek zarządu spółki SMT Software. Spółka produkuje oprogramowanie biznesowe i aktywnie korzysta z dotacji. Na projekt dotyczący systemu wspomagania decyzji dla wielkoskalowych problemów routingu i harmonogramowania dostała z UE 1,3 mln zł. SMT Software opracowała też nowatorskie rozwiązania informatyczne i konstrukcyjne w dziedzinie teleopieki medycznej. Unia doceniła innowacyjność projektu i przyznała mu grant w wysokości 4,1 mln zł.

Na własny dział badawczo-rozwojowy postawiła spółka Hydro-Vacuum z Grudziądza. Firma ma na koncie kilka innowacji — m.in. pompy wielostopniowe, wirowe, zespoły pompowe głębinowe GDC i energooszczędne tłocznie ścieków. Na każdą z nich pozyskała unijne dofinansowanie ze wspomnianego wyżej działania 1.4-4.1. POIG. — Podejmowane przez firmę działania badawczo-rozwojowe i inwestycyjne nie byłyby możliwe bez własnego działu B+R wyposażonego w odpowiednie narzędzia i konieczne oprogramowanie. Możliwość wykorzystania rezultatów pracy działu pozwala szybko i elastycznie reagować na potrzeby rynku i oferować produkty, których jakość nie odbiega od światowego poziomu — mówi Wojciech Grabowski, prezes spółki.

Łącznie Hydro-Vacuum dostała pięć dotacji wysokości od 600 tys. zł do 4,6 mln zł. Dzięki dofinansowaniu z UE utworzy łącznie 19 nowych miejsc pracy.

Atuty własnego działu

Podobną drogę obrała firma InPhoTech zajmująca się sensorami, laserami i urządzeniami telekomunikacyjnymi. Tylko w ubiegłym roku na trzy projekty (unikalne światłowodowe źródło UV wykorzystujące włókna mikrostrukturalne, nowoczesne czujniki naprężeń wykorzystujące światłowodowe siatki i kompaktowy laser dużej mocy na bazie światłowodów) dostała z UE 8,6 mln zł. Szefostwo firmy realizuje kolejne przedsięwzięcia, rozwija dział B+R — i nie zapomina o tym, aby prawnie zabezpieczać nowatorskie pomysły.

— Szczególnie dbamy o ochronę prawną własności intelektualnej. Firmie przyznano dotychczas sześć patentów, a pojawiają się już kolejne pomysły, na podstawie których rozwijane będą nowe projekty. Wielką wartością firmy jest wysoko wykwalifikowana kadra pracownicza, czyli zespół specjalistów z zakresu fotoniki, a także eksperci z innych dziedzin dysponujący rozległą wiedzą w zakresie technologiiświatłowodowej — zwraca uwagę dr Tomasz Nasiłowski, prezes firmy. Na atuty działu B+R i jego rolę w zdobywaniu dotacji zwraca też uwagę Barbara Skrzecz-Mozdyniewicz kierująca spółką Macrologic.

— Od wielu lat posiadamy własny dział rozwoju — dzięki temu prace B+R prowadzimy właściwie w sposób ciągły. W efekcie nasze rozwiązania są ustawicznie rozwijane zgodnie z najnowszymi tendencjami rynkowymi. Takie produkty doceniają klienci, którzy obecnie mają bardziej dojrzałe oczekiwania w stosunku do systemów informatycznych wspomagających zarządzanie. Potrzebują systemów, które będą kompleksowo wspomagać obsługę procesów zarządczych, co wiąże się z koniecznością tworzenia aplikacji wspierających pracę w coraz bardziej specyficznych obszarach biznesowych. Realizowanie projektów rozwojowych, w tym finansowanych z pieniędzy UE, pozwala nam sprostać tym wymaganiom — mówi Barbara Skrzecz-Mozdyniewicz.

Spółka dostała z działań 1.4-4.1 dwa granty na projekty dotyczące autorskiego pakietu rozwiązań informatycznych Xpertis. Wspiera on ewidencję i planowanie zasobów firmy, zarządzanie informacją i planowanie analiz. Na realizację dwóch przedsięwzięć firma zdobyła z Brukseli 3,7 mln zł.

Konkursy na wiosnę

W nowej perspektywie na rodzimych innowatorów czeka jeszcze więcej szans na dofinansowanie. W najbliższych miesiącach przedsiębiorcy będą mogli zdobyć fundusze na przedsięwzięcia B+R w co najmniej kilkunastu konkursach — m.in. w ramach działań programu Inteligentny Rozwój oraz innych instrumentów skierowanych do wybranych branż (m.in. (Strategmed, Biostrateg, Innolot), takich, w których o wsparcie mogą ubiegać się wszystkie firmy (m.in. Demonstrator i Go_Global.pl). Pierwsze konkursy ruszą już w kwietniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu