InPost ostro tnie sieć

Po utracie kontraktu na obsługę sądów InPost musi przejść restrukturyzację. Wraca do działalności tylko w dużych miastach.

„Nawet bez kontraktu sądowego poradzimy sobie. Spełnił on już swoją rolę, bo dzięki niemu zbudowaliśmy ogólnopolską sieć placówek i notujemy wzrost udziałów rynkowych" - te słowa Sebastiana Anioła, prezesa InPostu, wygłoszone przed debiutem giełdowym spółki, nie są już aktualne.

Paczkomat InPost z grupy Integer
Zobacz więcej

Paczkomat InPost z grupy Integer

ARC

W poniedziałek po zamknięciu sesji na GPW spółka opublikowała komunikat, z którego wynika, że ogólnopolska działalność w zakresie listów jest nierentowna i InPost zamierza ją mocno ograniczyć.

InPost już po debiucie na GPW (w ofercie sprzedano akcje za 121 mln zł) stracił kontakt na obsługę korespondencji sądów i prokuratur, który przynosił mu ponad 40 proc. przychodów. Spółka w marcu tego roku zredukowała ogólnopolską sieć placówek (głównie partnerskich, np. sklepów) o 45 proc., a „zasoby ludzkie" o 40 proc. Informuje jednak, że te działania „nie przyniosły oszczędności wystarczających do utrzymania rentowności segmentu listowego".

Teraz InPost zamierza ograniczyć obszar działania do głównych miast w Polsce, co zmniejszy wolumen obsługiwanych przez spółkę listów o 30 proc. Zapowiada też wypowiedzenie nierentownych umów na obsługę listów i renegocjację pozostałych, a także zredukowanie kosztów centrali i przerzucenie obsługi listów poleconych dla sektora e-commerce poza dużymi miastami do kurierskiej odnogi firmy.

„Spodziewane efekty tych działań to osiągnięcie po drugim kwartale pozytywnego wyniku EBITDA segmentu listowego na poziomie miesięcznym, w porównaniu z szacowaną miesięczną stratą na poziomie EBITDA w wysokości około 2,5 mln zł w przypadku nie podjęcia restrukturyzacji” – głosi komunikat InPostu.

Plan restrukturyzacyjny musi zostać jeszcze zaakceptowany przez radę nadzorczą.

W pierwszym kwartale InPost miał 131,4 mln zł przychodów ze sprzedaży, czyli o 1,5 proc. więcej rok do roku. To głównie zasługa rozwoju działalności kurierskiej, która odpowiada już za 37 proc. przychodów i jest rentowna, w odróżnieniu od segmentu listowego. 

Spółka zanotowała jednak 7,5 mln zł straty na poziomie EBITDA i 8,5 mln zł straty na poziomie netto, wobec 5,8 mln zł zysku rok wcześniej. Sam segment listowy na poziomie EBITDA miał 11,95 mln zł straty. Po raz ostatni w przychodach widoczny był kontakt na obsługę sądów, który realizowao do końca lutego.

58 proc. akcji InPostu należy do Integera.pl, kontrolowanej przez Rafała Brzoskę spółki, która po wydzieleniu działalności pocztowej skupia się na rozwoju sieci paczkomatów. 8,4-procentowy pakiet jest w posiadaniu Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / InPost ostro tnie sieć