Inpro wyłoży 60 mln w KSSE

Maria Trepińska
opublikowano: 31-05-1999, 00:00

Inpro wyłoży 60 mln w KSSE

Niemcy zbudują jednak stalową fabrykę w Sosnowcu-Milowicach

Niemiecka firma Inpro będzie jednak, wbrew protestom hutniczego lobby, produkować konstrukcje stalowe w Katowickiej SSE. Nowa fabryka spółki w Sosnowcu-Milowicach, która ma kosztować 60 mln zł, zatrudni 400 osób.

Spółka Inpro, po rocznym oczekiwaniu, zdążyła uzyskać zezwolenie na inwestycje w KSSE przed zaleceniem Tadeusza Donocika, wiceministra gospodarki, nakazującym wstrzymanie wydawania pozwoleń dla nowych inwestorów, w związku z zarzutami Unii Europejskiej, że przywileje w strefach naruszają unijne zasady konkurencji.

Ministerstwo Gospodarki podkreśla, że uczyniło to na prośbę Leszka Balcerowicza, ministra finasów, po akceptacji przez KERM. Dalszy los stref rozstrzygnie się na początku czerwca.

Cierpliwość nagrodzona

Niemiecka firma czekała rok na możliwość budowy fabryki w strefie. Inwestycję próbowało blokować lobby hutnicze. Zbigniew Sikora, prezes Huty Buczek, twierdził, że produkcja Inpro pokrywałaby się z działalnością huty. Analizy wykazały jednak, że ostra konkurencja może nastąpić jedynie w segmencie rynku produkcji rur stalowych ze szwem.

Przedłużające się negocjacje powodowały, że rosły straty niemieckiej firmy, która utworzyła w Polsce spółkę z kapitałem 17 mln zł. Inwestor już tracił cierpliwość, ponieważ w oczekiwaniu na inwestycję w Polsce rozpoczął likwidację swojego zakładu w Lagenfeld.

W końcu udało się osiągnąć porozumienie z polskimi hutnikami. Inpro zgodziło się zrezygnować z produkcji rur, które mogłyby konkurować z wyrobami naszych producentów.

— Skoncentrujemy się na wytwarzaniu konstrukcji stalowych. Nasze wyroby będziemy sprzedawać na rynku krajowym i zagranicznym — mówi Tadeusz Gawęda, prezes polskiej filii Inpro.

Niemiecka spółka deklaruje, że fabrykę zbuduje w strefie do końca przyszłego roku.

Strefowe scenariusze

Przesądzone jest już zamknięcie tych SSE, w których dotychczas nie pojawili się inwestorzy (Częstochowska SSE, Techno-Park Modlin i SSE Żarnowiec). Teresa Korycińska, dyrektor Departamentu Polityki Regionalnej w Ministerstwie Gospodarki, która opracowuje scenariusze dalszego funkcjonowania SSE, uważa, że jedną z możliwości jest też renegocjowanie warunków preferencji z największymi inwestorami i zaproponowanie odszkodowań.

SSE protestują

Tymczasem przedstawiciele stref uważają, że wypłacenie odszkodowań inwestorom, którzy nie uruchomili jeszcze produkcji w SSE, i zablokowanie inwestycji nowych firm doprowadzi do wzrostu bezrobocia i spadku inwestycji zagranicznych w Polsce. A te wskaźniki są także brane pod uwagę przy wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej.

DROGA PRZEZ MĘKĘ: Przekonałem Niemców, że warto inwestować w naszym kraju. Nie sądziłem jednak, że napotkamy takie bariery urzędowe — mówi Tadeusz Gawęda, prezes polskiej filii Inpro. fot. Andrzej Wawok

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Inpro wyłoży 60 mln w KSSE