Insel Hotel czeka na pozwolenie

Zgutka Małgorzata, Kudelska Izabela
19-08-1999, 00:00

Insel Hotel czeka na pozwolenie

Nadzór budowlany bada sprawę inwestycji w Mikołajkach

OPTYMIŚCI: Przedstawiciele spółki Insel Hotel, należącej do kierowanego przez Thomasa Middelhoffa koncernu Bertelsmann, przyznają, że w momencie kupna wiedzieli o trudnościach i konfliktach poprzedniego inwestora Kazimierza Koca z gminą. Twierdzą, że załatwienie sprawy należy do gminy. Nie rozumieją, dlaczego mieliby nie dostać pozwolenia na dalszą budowę. fot. ARC

Zakończenie trwającej od dziesięciu lat budowy hotelu na wyspie na Jeziorze Mikołajskim stoi pod znakiem zapytania. Niemiecki inwestor — spółka Insel Hotel — chciałby kontynuować inwestycję. Jednak ze względu na kontrowersyjną przeszłość obiektu ma trudności z uzyskaniem pozwolenia na budowę.

— Planujemy rozbudowę i modernizację hotelu. Oprócz tego musimy postawić budynek usługowo-magazynowy. Projekty zmian są już gotowe. Całość inwestycji wraz z kwotą, którą wydaliśmy na kupienie rozpoczętego budynku i gruntu, wyniesie ponad 2 mln złotych — tłumaczy Manfred Kammin, pełnomocnik spółki Insel Hotel.

Deklaruje, że budowa i nowe projekty zostały już uznane za zgodne z planami zagospodarowania przestrzennego.

— Teraz musimy tylko uzyskać pozwolenie na budowę. Cierpliwie czekamy na dokumenty ze starostwa w Mrągowie. Zaraz po ich otrzymaniu rozpoczniemy pracę — twierdzi Manfred Kammin.

Optymizmu pełnomocnika firmy Insel Hotel nie podziela Piotr Jakubowski, zastępca burmistrza urzędu miasta i gminy.

Nielegalna przeszłość

— Wydawało się, że długa historia budowy hotelu na wyspie wreszcie się zakończy, bo udało się znaleźć inwestora. Na drodze stanął jednak Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Mrągowie, który nie spieszy się, by wydać pozwolenie na budowę — wyjaśnia Piotr Jakubowski.

Przyznaje, że w interesie zarówno gminy jak i mieszkańców Mikołajek jest to, by hotel jak najszybciej został uruchomiony.

— W hotelu znajdzie pracę wiele osób. Budowa nie tylko szpeci wyspę, ale na dodatek nie przynosi gminie żadnych zysków. Tylko z podatku gruntowego moglibyśmy miesięcznie uzyskać 2,5 tys. zł. Nie jest to jednak takie proste. Powiatowy inspektor chce odnaleźć zezwolenia na budowę, które miały być wystawione dla poprzedniego inwestora — opowiada Piotr Jakubowski.

Problem w tym, że prawdopodobnie tych zezwoleń w ogóle nie wydano.

Wniosek o pozwolenie na kontynuację budowy hotelu Insel Hotel złożył w kwietniu 1999 r. w Wydziale Architektoniczno-Budowlanym w Mrągowie. Ten wezwał inwestora do uzupełnienia dokumentów.

— Chcieliśmy dostać papiery, które pozwoliłyby stwierdzić, czy obiekty stworzone przez poprzednich inwestorów wybudowano zgodnie z prawem. Ponieważ okazało się, że nasz wydział nie ma dostępu do wszystkich aktów związanych z inwestycją, sprawę przekazaliśmy do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który zajmuje się samowolami budowlanymi — tłumaczy Waldemar Wiencki, dyrektor Wydziału Architektoniczno-Budowlanego w Mrągowie.

W rękach urzędu

Grażyna Bonikowska, inspektor nadzoru budowlanego w Mrągowie, nie jest jeszcze w stanie powiedzieć, jaka decyzja zapadnie w tej sprawie.

— Sprawa jest skomplikowana i zagadkowa. Od 1992 r. w Urzędzie Rejonowym w Giżycku toczyło się postępowanie w sprawie samowoli budowlanej poprzedniego inwestora hotelu. Nie zostało ono zakończone. Teraz jeszcze raz trzeba się temu przyjrzeć — wyjaśnia Grażyna Bonikowska.

Deklaruje, że podobnie jak władze Mikołajek chciałaby, by hotel „błyszczał” na wyspie, a mieszkańcy miasta znaleźli w nim zatrudnienie. Nie może jednak bez zbadania stanu legalności inwestycji wydać zgody na jej kontynuację.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zgutka Małgorzata, Kudelska Izabela

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Insel Hotel czeka na pozwolenie