Przedsiębiorca nie zna dnia ani godziny — w każdej chwili może go odwiedzić inspekcja pracy i sprawdzić, czy wszystko u niego w porządku.
Okręgowy Inspektorat Pracy we Wrocławiu otrzymał anonimowy telefon z informacją, że w jednej z firm ludzie pracują na czarno, również obcokrajowcy. Podczas kilkakrotnych dziennych wizyt inspektorzy nikogo nie znaleźli. Po jakimś czasie anonim znowu zadzwonił.
— Wtedy inspektorzy w nocy udali się do firmy, ale pracujący tam ludzie nie wpuścili ich do środka — zgasili światło i siedzieli po ciemku. Inspektorzy zadzwonili do właściciela. Powiedział im, że są walentynki i nie będzie sobie głowy kontrolą zawracał, więc zgłosili doniesienie do prokuratury o utrudnianie kontroli, a do firmy weszli na drugi dzień. Trwa jej sprawdzanie — mówi Katarzyna Zalas-Kamińska z Okręgowego Inspektoratu Pracy we Wrocławiu.
Płace i bhp
Inspekcja pracy sprawdza, czy w firmie przestrzega się przepisów prawa pracy, w tym bhp.
— Chodzi o nawiązywanie i rozwiązywanie stosunku pracy, wypłacanie wynagrodzeń, o czas pracy, przestrzeganie przepisów o uprawnieniach związanych z rodzicielstwem i ochroną młodocianych, a także o badania lekarskie pracowników i szkolenia w zakresie bhp oraz warunków pracy — wyjaśnia Adrianna Jasińska-Cichoń, główny specjalista w departamencie prawnym Głównego Inspektoratu Pracy.
Jeżeli inspektor stwierdzi wykroczenie przeciw prawom pracownika, może nałożyć na sprawcę nawet 1000 zł grzywny lub wystąpić do sądu o ukaranie go grzywną do 5000 zł.
Inspektorzy pracy mają jeszcze inne obowiązki:
- wydają (lub nie) zezwolenia na wykonywanie pracy lub innych zajęć zarobkowych przez dziecko, które nie ukończyło 16 lat;
- stwierdzają, czy firma ubiegająca się o status zakładu pracy chronionej ma odpowiednie obiekty, pomieszczenia i stanowiska.
Nawet z policją
Inspektorzy pracy mogą swobodnie wchodzić i poruszać się po kontrolowanej firmie po okazaniu legitymacji służbowej i upoważnienia do przeprowadzenia kontroli. Najpierw jednak zgłaszają swoją obecność pracodawcy lub jego przedstawicielowi, z wyjątkiem sytuacji gdy — według nich — takie zawiadomienie może wypłynąć na obiektywny wynik kontroli. W uzasadnionych wypadkach inspektor ma prawo poprosić o pomoc policję. Państwowa Inspekcja Pracy może przeprowadzać kontrole niezależnie od tego, czy przedsiębiorcę w tym samym czasie kontroluje inny organ, na przykład skarbowy, sanitarny czy ZUS.
— Kontrolę najczęściej prowadzi się w siedzibie firmy lub miejscach wykonywania pracy przez zatrudnionych, choć niektóre, na przykład badanie dokumentów czy sporządzanie dokumentacji, mogą się odbywać w siedzibie jednostki organizacyjnej inspekcji, zwłaszcza gdy w badanej firmie nie ma do tego warunków — mówi Adrianna Jasińska-Cichoń.
Wszystko w protokole
Wszelkie ustalenia z kontroli inspektor zawiera w protokole. Jest on podstawą zastosowania przez niego przewidzianych przepisami środków prawnych. Protokół podpisuje prowadzący kontrolę i pracodawca lub organ go reprezentujący. Przed podpisaniem protokołu można zgłosić umotywowane zastrzeżenia, dotyczące na przykład błędów w ustaleniach faktycznych czy przeoczenia niektórych dokumentów. Kopię protokołu inspektor pozostawia pracodawcy.
Pisemne zastrzeżenia zgłasza się w siedem dni od przedstawienia protokołu. Inspektor musi się do nich ustosunkować. Odmowa podpisania protokołu nie jest przeszkodą do podjęcia przez inspektora pracy przewidzianych w ustawie środków prawnych. W protokole umieszcza się informację, że pracodawca odmówił podpisu.
— Jeżeli w firmie nie przestrzega się prawa pracy i przepisów bhp, inspektorzy mogą wystawić nakaz, wnieść sprzeciw lub nawet doprowadzić do egzekucji administracyjnej — sumuje Adrianna Jasińska-Cichoń.
Okiem przedsiębiorcy
Za trudne dla podatnika
Państwowa Inspekcja Pracy bywa u nas średnio raz do roku. Zwykle wizytę inspektorów zawdzięczamy interwencji zwolnionego pracownika, który czuje się pokrzywdzony nawet wtedy, kiedy powodem było spożycie alkoholu
w czasie pracy. Podczas kontroli sprawdzane są najczęściej akta osobowe, kwestie płacowe i urlopowe. Generalnie każda kontrola PIP jest dla mnie swoistym szkoleniem, które sobie bardzo cenię.
Marianna Kozłowska, kierownik działu kadr w firmie Adampol z Zaścianek k. Białegostoku
Korzystałam m.in. z materiałów z Konwentu HR Prawo Pracy 2006