Inssue zautomatyzuje sprzedaż ubezpieczeń dla flot

opublikowano: 08-10-2018, 22:00

Technologiczny start-up pracuje nad wyeliminowaniem człowieka z procesu obsługi polis. Pomoże mu w tym sztuczna inteligencja

Wsiadasz do samochodu, włączasz silnik i w tym momencie startuje system, który wie o tobie bardzo dużo. Potrafi bezbłędnie stwierdzić, czy gwałtowne hamowanie, które właśnie wykonałeś, to efekt twojej nieuwagi, czy człowieka, który wybiegł ci na drogę. Dysponuje informacjami nie tylko o tym, jakim jesteś kierowcą, lecz także jakim jesteś człowiekiem. Podobnie jak dla Google, nie są dla niego tajemnicą nie tylko dane z rejonów miast i świata, w których porusza się twoje auto, lecz także wiek czy zainteresowania realnych użytkowników wyszukiwarki. Skrzętnie zbiera i agreguje dane na ten temat, przetwarza je i nieustannie uczy się nowych rzeczy i zależności. A potem dzwoni do ciebie bot z propozycją idealnie wycenionego ubezpieczenia komunikacyjnego.

Marcin Mazgaj i Marcin Dudek, twórcy Inssue Technologies, wierzą, że w
pewnych obszarach ubezpieczeń, podobnie jak w przemyśle, wszystko mogą robić
maszyny — z pomocą sztucznej inteligencji. Dzięki temu można znacznie
zredukować koszty dotyczące polis.
Zobacz więcej

UBEZPIECZENIA 4.0:

Marcin Mazgaj i Marcin Dudek, twórcy Inssue Technologies, wierzą, że w pewnych obszarach ubezpieczeń, podobnie jak w przemyśle, wszystko mogą robić maszyny — z pomocą sztucznej inteligencji. Dzięki temu można znacznie zredukować koszty dotyczące polis. Fot. Marek Wiśniewski

Start-up weteranów

Nad taką przyszłością ubezpieczeń pracuje m.in. Inssue Technologies, firma wdrażająca obecnie rozwiązania telematyczne oparte na sztucznej inteligencji w firmowych flotach. To start-up, ale jego twórcy wcale nie są nowicjuszami w ubezpieczeniach. Marcin Dudek przez 13 lat wdrażał oprogramowanie IT m.in. dla ubezpieczycieli. Natomiast Marcin Mazgaj jest brokerem i prezesem firmy brokerskiej CliffsideBrokers. Razem postanowili stworzyć firmę ubezpieczeniową, której działalność dotyczy przemysłu 4.0.

— Wierzymy, że w pewnych obszarach ubezpieczeń, tak jak w przemyśle, wszystko mogą robić maszyny z pomocą sztucznej inteligencji, nowych sposobów rozumienia, tworzenia i wykorzystania Big Data. To spowoduje znaczą redukcję zespołów odpowiadających za ocenę ryzyka, aktuariat i dystrybucję ubezpieczeń. Dzisiaj około 30 proc. kosztów ubezpieczycieli to aktuariat, sprzedaż i obsługa polis — mówi Marcin Dudek, prezes Inssue Technologies.

W firmę w maju ubiegłego roku zainwestowała spółka Fideltronik z siedzibą w Krakowie, przejmując 51 proc. jej udziałów. Inssue miał wtedy garażowy prototyp swojego rozwiązania telematycznego. Od Fideltronika firma dostała wsparcie nie tylko finansowe, lecz także technologiczne. W efekcie dla Inssue pracuje dziś kilkunastuosobowy zespół inżynierów, który w ciągu niespełna roku przygotował bazę kompleksowego systemu informatycznego. Zaprojektował też i wyprodukował autorskie urządzenie do telemetrii, czyli trackera.

— Urządzenie w całości zostało zaprojektowane i wyprodukowane w naszym kraju, przez polskich inżynierów. Niemal wszystkie znane nam trackery w Europie, na których bazują firmy telematyczne, logistyczne czy lokalizacyjne, to rozwiązania o metryce rosyjskiej, izraelskiej bądź amerykańskiej, rzadziej chińskiej. Dzięki temu, że nasze rejestratory są rodzimego pochodzenia, wszystkie dane, które się w nich znajdą, zostaną u nas w kraju, co dla ubezpieczycieli bez wątpienia będzie wartością dodaną — twierdzi Marcin Dudek.

Liczy się człowiek

Nie jest to jednak główna zaleta rejestratora stworzonego przez Inssue. Firma podkreśla, że system wykorzystuje dane dotyczące użytkowania pojazdów flotowych nie tylko z własnych rejestratorów jazdy. Posiłkuje się także informacjami pochodzącymi z rejestratorów zewnętrznych producentów czy nawet oprogramowania będącego na fabrycznym wyposażeniu nowych pojazdów. Ponadto system analizuje informacje pochodzące z zewnętrznych, zupełnie niezależnych źródeł, takich jak historia szkodowości, użycia konkretnych flot, a w przyszłości również aktywności publikowanych na portalach społecznościowych.

— Nasz system będzie tworzył polisy ubezpieczeniowe na podstawie obliczeń opierających sie nie tylko na suchych danych, które deklarujemy przy ubezpieczeniu pojazdów, lecz także dotyczących aspektów, które nigdy nie były brane pod uwagę przez ubezpieczycieli. Analogicznie do bankowości, gdzie powstała cała masa start-upów, które informacje o kliencie czerpią z rozmaitych źródeł. W efekcie analiza kredytowa nie odbywa się już wyłącznie na podstawie tego, gdzie i na jakich warunkach jesteśmy zatrudnieni, tylko bierze pod uwagę kim jesteśmy. Jeżeli mamy do czynienia z freelancerem, który obraca sporą gotówką i widać, że jest aktywny i wykształcony, to wyłania się obraz klienta kredytowego zupełnie inny niż ten, który powstanie po analizie danych finansowych w oddziale banku. My tę ideę brania pod uwagę realnych danych — a więc tego, kim jest klient, jak jeździ i żyje, bierzemy pod uwagę do budowy polis — tłumaczą przedstawiciele Inssue.

Jedną z innowacji jest to, że duża część przetwarzania danych obejmujących system Inssue dzieje się już na poziomie urządzenia w tak zwanym preprocesingu na najniższym poziomie. Ponadto Inssue opracowała własny sposób kalibracji kluczowych modułów w trackerze — w skrócie chodzi o to, że zaraz po jego instalacji rejestrator wie, w jakim położeniu znajduje się pojazd.

Sztuczna inteligencja

Kluczowa jest w tym wszystkim rola sztucznej inteligencji. — Dzięki niej dane są w odpowiedni sposób ukształtowane i interpretowane — mówi Marcin Mazgaj.

Dodaje, że obecnie dla Inssue ważne jest zgromadzenie jak największej ilości informacji, a największą ich bazą dysponują sami ubezpieczyciele.

— Jesteśmy na etapie pozyskiwania ogromnej ilości danych od firm ubezpieczeniowych, m.in. na temat szkodowości kierowców i flot. Znajdziemy w nich to, co naprawdę nas interesuje i ma wpływ na późniejsze szacowanie szkodowości oraz uznawanie i wypłacanie odszkodowań. Ułożymy to na naszych półkach i na tej podstawie będziemy mogli stworzyć ofertę ubezpieczenia konkurencyjną do tego, którym flota dysponuje obecnie. To finalny dowód na to, że utworzona przez nas koncepcja jest bardziej trafna i przewidywalna, a jednocześnie tańsza z uwagi na automatyzację procesu zakupowego i obniżenie prowizji brokerskiej czy agencyjnej — tłumaczy Marcin Mazgaj.

PAYD dla flot

Obecnie Inssue stworzyło kluczowe elementy całego systemu. Pilotażowo system został wdrożony w kilku flotach. Do końca tego roku będzie z nim jeździć ok. 400 flotowych aut. Generalnie to pierwsze takie rozwiązanie w Polsce dla klientów ubezpieczających floty. Do tej pory większość inicjatyw związanych z produktami Pay As You Drive (PAYD) dotyczyła ubezpieczeń masowych dla klientów indywidualnych. Na początku Inssue skupia się na analizie jazdy kierowców i gromadzeniu danych pod kątem ubezpieczeń, potem proponuje polisy skrojone na miarę. Wpierw komunikacyjne, ale w miarę zdobywania nowych informacji i uczenia się przez sztuczną inteligencję, firma będzie w stanie konstruować także ubezpieczenia innego rodzaju — nawet życiowe. Przy tym główne źródło generowania zysków nie opiera się na firmach mających floty. Te dostaną rozwiązanie za stawki dużo niższe niż u innych dystrybutorów rozwiązań telematycznych.

— Większość przychodu wygenerują ubezpieczyciele, dzięki automatyzacji procesu wystawiania polis oraz oceny ryzyka, które pozwolą na eliminację kosztów towarzyszących sprzedaży. Planujemy w ciągu dwóch lat znacząco zwiększyć składkę zarobioną netto na polisach komunikacyjnych — mówi Marcin Mazgaj.

Ciężki kawałek chleba

Długoterminowym celem jest zbudowanie ubezpieczyciela 4.0, w którym większość procesów będzie odbywać się bez udziału człowieka. Droga do tego jest jednak długa i kręta.

— Zbudowanie takiego rozwiązania pochłania mnóstwo czasu, energii, wiedzy, orientacji na rynku oraz nakładów pieniężnych. To dużo bardziej skomplikowane niż uruchomienie choćby start-upu do obsługi Blika, gdzie mamy czyste programowanie plus elementy ustaw o bankowości i bezpieczeństwie danych. Takie przedsięwzięcia jak Inssue muszą dysponować rzeszą doświadczonych osób znających się na sztucznej inteligencji, analizie big data, analizie matematycznej, a także przepisów prawa ubezpieczeń czy bezpieczeństwa danych, nie mówiąc o bezpieczeństwie, standardach i normach technicznych samych trackerów. Liczba potencjalnych wyzwań i ich skala sprawia, że podejście do tego biznesu na zasadzie „spróbujmy”, jest niemożliwa. Ta decyzja wiąże się również z dużymi konsekwencjami finansowymi — tłumaczy Marcin Dudek.

Zdaniem szefa Inssue ubezpieczenia nie unikną rewolucji i automatyzacji. Jego zdaniem zarzut, że klienci nie chcą być śledzeni, nie jest tutaj dużym ograniczeniem.

— Chcemy czy nie — śledzeni już jesteśmy i nauczyliśmy się z tym żyć, a w dodatku w pełni z tego korzystać, pogodzeni z faktem, że w większości przypadków to usługa głównie jednego dostawcy — firmy Google. Ta kwestia została więc dawno rozwiązania — mówi Marcin Dudek.

 

OKIEM EKSPERTA

Odległa przyszłość

GRZEGORZ PODLEŚNY, partner w Sollers Consulting

Wykorzystanie w ubezpieczeniach dla flot telematyki opartej na sztucznej inteligencji to innowacyjne rozwiązanie. Na świecie są co prawda grupy ubezpieczeniowe, np. HDI, Zurich, które oferują telematykę dla klientów ubezpieczających floty. Natomiast do tej pory większość inicjatyw związanych z produktami Pay As You Drive (PAYD) rzeczywiście dotyczyła ubezpieczeń masowych dla klientów indywidualnych. Rozwiązania telematyczne są naturalnym uzupełnieniem ubezpieczeń dla flot. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że te narzędzia rzeczywiście ograniczają liczbę wypadków, skłaniając kierowców do bezpieczniejszych zachowań na drogach. Ponieważ segment flotowy jest jednym z bardziej szkodowych, jest to dla ubezpieczycieli nie lada gratka. Jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, ma ona wiele potencjalnych zastosowań w ubezpieczeniach. Jednak wdrożenie jej jako standardowego rozwiązania dla istniejących ubezpieczycieli nie jest priorytetem biznesowym i zajmie lata. Potrzebny będzie silny impuls ze strony dominujących graczy. Generalnie ubezpieczyciele muszą najpierw poprawić poziom swojej cyfryzacji. Start-upy mogą im pomóc przyśpieszyć ten proces.

Sprawdź program konferencji "Sztuczna inteligencja i robotyzacja w sektorze finansowym", 22-23 stycznia 2019 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ubezpieczenia / Inssue zautomatyzuje sprzedaż ubezpieczeń dla flot