Instytucje finansowe zachęcają do zakupów w internecie

PAP
opublikowano: 06-10-2007, 09:38

Instytucje finansowe zachęcają Polaków do zakupów w  internecie. Upowszechniają użycie dodatkowych zabezpieczeń oraz form płatności dostępnych także dla osób nie posiadających kart płatniczych.

W minionym tygodniu Bank Zachodni WBK wprowadził dla wszystkich swoich kart z logo Visa - zarówno debetowych, jak i kredytowych - usługę Verified by Visa (VbV), która umożliwia weryfikację tożsamości zarówno posiadacza karty, jak i sklepu internetowego. To dodatkowo chroni przed ryzykiem użycia karty przez osobę nieuprawnioną.

W Polsce agenci rozliczeniowi obsługujący sklepy internetowe wdrożyli VbV kilka lat temu. Po wybraniu towaru w sklepie internetowym i wskazaniu karty jako formy płatności, dalszy ciąg płatności dokonywany jest na serwerze agenta rozliczeniowego i sklep nie ma dostępu do danych posiadacza karty.

VbV jest udostępniana przez Visę w całej Europie. W Polsce wcześniej usługę dodatkowej weryfikacji zaoferował BRE Bank klientom korporacyjnym i private banking.

Z kolei jeden z polskich agentów rozliczeniowych - eCard - zaproponował klientom, nie posiadającym karty płatniczej czy konta bankowego, możliwość płacenia za zakupy w internecie w sposób inny, niż za pobraniem opłaty przy odbiorze przesyłki na poczcie. Usługa "wydrukuj i zapłać" polega na tym, że klient sklepu internetowego może wydrukować gotowy formularz z numerem konta sklepu, a pieniądze - na podstawie tego formularza - przesłać pocztą lub za pośrednictwem banku.

"Zapłata za pobraniem nie dość, że podnosiła koszty, toáwáwielu przypadkach, ze względu na specyfikę produktu lub usługi, nie była możliwa. Wszystko toázniechęcało do elektronicznych zakupów, zwłaszcza osoby starsze lub posiadające ograniczony dostęp do Internetu" - napisał eCard w komunikacie.

Także prywatny konkurent Poczty Polskiej - PAF - wprowadził usługę dla klientów sklepów internetowych, która z jednej strony ma gwarantować dostarczenie odpowiedniej zawartości zamówionej paczki, a z drugiej - szybkie przekazanie pieniędzy sklepowi.

"Sprzedaż w internecie ma przyszłość. Jest szansą zaistnienia dla niewielkich firm, które w ten sposób mogą konkurować z potentatami bez konieczności rozbudowy infrastruktury. Dużym problemem jest sposób płatności i dystrybucji. Ale ludzie żyją coraz szybciej, młodsi nie chcą chodzić po sklepach. Coraz częściej zresztą sprawdzenie oferty w internecie jest częścią podejmowania decyzji o zakupie, czasem jest też tak, że towar ogląda się w sklepie, a zamawia w internecie" - podkreślił w rozmowie z PAP analityk Bankier.pl Michał Macierzyński.

Z opublikowanego kilka dni temu badania firmy KPMG wynika, że 92 proc. polskich internautów robi zakupy w internecie, z czego 33 proc. - regularnie. Natomiast mniej - bo 84 proc. - przynajmniej czasem korzysta z bankowości elektronicznej. Oznacza to, że zakupami w internecie są zainteresowane także osoby, które nie kontaktują się ze swoim bankiem w formie elektronicznej.

Z wrześniowych danych Związku Banków Polskich wynika, że z około 12 mln klientów polskich banków mających dostęp do konta przez internet (klientów detalicznych i firm), niespełna połowa wykorzystuje tę możliwość przynajmniej raz w miesiącu.

Obecnie konto bankowe ma ok. 63 proc. Polaków powyżej 15 roku życia, zaś wśród polskich gospodarstw domowych 75 proc. posługuje się rachunkiem bankowym.

Z danych za 2006 r., zebranych przez portal Money.pl i eCard wynika, że 24,5 proc. polskich internautów kupowało w sklepach internetowych, a najczęściej wybierali płatność przy odbiorze towaru. Na Zachodzie transakcje bezgotówkowe przy zakupach on-line stanowią 95 proc. wszystkich transakcji. W Polsce - zaledwie 30 proc.

Zdaniem autorów raportu, Polacy mniej chętnie niż inni Europejczycy płacą on-line za pomocą karty czy przelewu, ponieważ oferta banków może być mniejsza niż w krajach rozwiniętych, ze względu na ceny, a także brak wiedzy klientów o produktach finansowych. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy