InsurTechy zmienią układ sił na rynku

aktualizacja: 01-06-2018, 10:12

Wizja przyszłości sektora ubezpieczeniowego: analiza ryzyka ubezpieczeniowego oddana w “ręce” sztucznej inteligencji, polisy sprzedawane wyłącznie przez aplikacje mobilne. Taki scenariusz urealnia powstawanie na rynku kolejnych InsurTechów.

Firma doradztwa personalnego HRK zbadała nastawienie szefów spółek ubezpieczeniowych w Polsce do InsurTechów, czyli firm tworzących nowe technologie dla sektora ubezpieczeniowego. Okazuje się, że 86 proc. z nich traktuje nowe, innowacyjne zespoły powstające na rynku jako inspirację do wychodzenia poza dotychczasowy, tradycyjny model działania. Natomiast zdaniem pracowników “dużych ubezpieczycieli”, firmy z tego sektora powinny zacząć same przeistaczać się w swoiste InsurTechy, ponieważ jest to obecnie warunek konieczny do odniesienia sukcesu rynkowego. 

Z deklaracji szefów firm wynika, że już teraz stwarzają oni swoim pracownikom możliwość rozwoju kompetencji cyfrowych (71 proc. wskazań), w przedsiębiorstwach planowane są także związane z tym nowe projekty (80 proc.). Perspektywa zatrudnionych jest zgoła odmienna - mniej niż 40 proc. firm ubezpieczeniowych doszkala ich np. w zakresie zarządzania i usprawniania aplikacji, znajomości podstaw programowania, analiz metadanych, pracy na odległość, komunikacji w przestrzeni wirtualnej. 

- Firmy ubezpieczeniowe, które zdecydowały się na wprowadzanie nowych technologii, robią to powoli i małymi kroczkami. W związku z tym dostęp do innowacyjnych narzędzi, a tym samym szansę na rozwój kompetencji cyfrowych mają, jak na razie, nieliczni. Jednak już dziś możemy prognozować, że za trzy, cztery lata nowe technologie będą wykorzystywane w codziennej pracy przez całe zespoły, a nie - jak obecnie - pojedynczych pracowników – twierdzi Piotr Mazurkiewicz, partner zarządzający w HRK. 

Obecnie zmianie ulega także nastawienie samych klientów. Dla tzw. millenialsów duże znaczenie ma przenoszenie obsługi do aplikacji mobilnych. Szybkiej i zdalnej obsługi oczekują też starsze pokolenia, choć w nieco mniejszym stopniu. Jest to jeden z bodźców popychający firmy ubezpieczeniowe w stronę nowych technologii. Według specjalistów do tech-rewolucji dojdzie więc najszybciej właśnie w zakresie obsługi klienta (zdaniem 60 proc. respondentów), sprzedaży (48 proc.), oceny ryzyka (46 proc.), likwidacji szkód (44 proc.) i płatności składek (26 proc.).  

- Klienci oczekują pozytywnego “user experience”, opartego na wiarygodności, intuicyjności i relacyjności. Na rynku przetrwają te firmy, które w innowacyjności dostrzegą przewagi konkurencyjne – intuicyjność rozwiązań, czas wdrożenia i łatwość korzystania - mówi Agnieszka Wrońska, prezes LINK4.

Ubezpieczyciele coraz częściej zaczynają więc przyglądać się start-upom. Współpracę z młodymi przedsiębiorcami - za pośrednictwem programu realizowanego przez MIT Enterprise Forum Poland - zdecydowały się właśnie podjąć LINK4, Nationale-Nederlanden. W obecnej edycji programu dołącza nich również Sollers Consulting, specjalizująca się w dotadztwie dla sektora finansowego, m.in. w zakresie ubezpieczeń. 

- Sektor ubezpieczeniowy w Polsce jest młodszy i nowocześniejszy, dlatego do tej pory widzieliśmy raczej ulepszanie czy automatyzację procesów niż wykorzystanie nowych technologii lub modeli biznesowych. Ale bez innowacji ubezpieczyciele w Polsce nie dotrą do nowych klientów. Widzimy, że polscy ubezpieczyciele liczą na współpracę ze start-upami i nowe niestandardowe pomysły. Mentalnie gotowość rośnie, ale czasem IT blokuje dobre pomysły – podkreśla Grzegorza Podleśny, który w Sollers Consulting odpowiada za polski i brytyjski rynek. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / InsurTechy zmienią układ sił na rynku