Intel wspomoże sprzedaż w sieci
Firmę interesuje głównie e-biznes w wydaniu europejskim
BEZ RÓŻNICY: Ian Wilson, dyrektor e-business & IT w firmie Intel, uważa, że Polska szybko pokonuje bariery infrastrukturalne stojące przed e-biznesem. Największym wyzwaniem, któremu muszą sprostać wszystkie kraje, jest teraz unifikacja prawa i standardów w dziedzinie handlu elektronicznego i Internetu. fot. GK
Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiego koncernu twierdzi, że już wkrótce korporacja będzie realizowała 100 proc. swojej sprzedaży za pośrednictwem Internetu. Jego zdaniem, e-biznes na świecie wkracza w decydującą fazę rozwoju.
Notowany na Nasdaq Intel, jedna z największych w świecie firm informatycznych, nie jest już postrzegany tylko jako firma technologiczna, dostarczająca zaawansowanych rozwiązań komputerowych, ale też jako coraz bardziej aktywny inwestor branżowy. Stworzony przez korporację dział inwestycyjny Intel Capital ma w portfelu udziały 425 firm o łącznej wartości prawie 11 mld USD (50 mld zł). Coraz częściej inwestycje Intel Capital wychodzą też poza USA. W Polsce firma zainwestowała w Wirtualną Polskę (kupując 6 proc. udziałów) oraz w amerykańską firmę telekomunikacyjną — Formus Communication — która świadczy usługi satelitarnego dostępu do Internetu. Centrala Intel Capital na Europę Środkową i Wschodnią znajduje się w Warszawie, a firma nie wyklucza kolejnych inwestycji.
Nie tylko wartość
Najwięcej akwizycji Intel przeprowadził w sektorze firm związanych z Internetem i telekomunikacją. Ian Wilson, dyrektor ds. e-biznesu w Intelu, aktywność inwestycyjną firmy tłumaczy nie tylko chęcią zarobienia na wartości nowych spółek.
— Przede wszystkim chodzi o poprawę jakości samego Internetu. Intel Capital oferuje nie tylko wsparcie finansowe, ale też technologiczne dla rozwijających się spółek. Dostarczamy rozwiązań dla wszystkich podmiotów z branży internetowej, więc w naszym interesie jest promowanie firm z nią związanych — twierdzi Ian Wilson.
Deklaruje, że jego firma dąży do realizowania 100 proc. zamówień za pośrednictwem sieci. W Polsce już w tej chwili wszystkie zamówienia są kierowane tą drogą.
Część inwestycji Intel przeprowadził wraz z funduszami typu venture capital.
— Często fundusze chcą mieć partnera technologicznego, ponieważ sam znak znanej firmy podnosi wartość przedsięwzięcia. Również w Polsce jesteśmy otwarci na propozycje funduszy inwestycyjnych — dodaje szef e-biznesu Intela.
Internet dodatkowo
Seria spadków wartości spółek internetowych oraz niekorzystne raporty instytucji badawczych, które podważały racjonalność ekonomiczną niektórych przedsięwzięć, spowodowały, że zapał inwestorów uległ znacznemu ochłodzeniu. Według Iana Wilsona nie należy tej kwestii wyolbrzymiać.
— E-biznes to nie tylko firmy stricte internetowe. Nie można patrzeć na e-commerce myśląc tylko o firmach oferujących swoje produkty i usługi do konsumenta. Jest to tylko część biznesu w Internecie. Tak naprawdę największe pieniądze generują kontrakty realizowane pomiędzy firmami. Większość przedsiębiorstw będzie wchodzić w Internet nie z powodu spekulacji wartością czy przestawienia się na tego rodzaju biznes, ale dla ograniczenia kosztów i podniesienia efektywności działalności — uważa Ian Wilson.
Trzecia generacja
Ian Wilson podkreśla też, że obecnie rozpoczyna się nowa era e-biznesu.
— Pierwszy etap rozwoju biznesu w sieci był typowo informacyjny i opierał się na prezentacji firmy w sieci bez jakiejkolwiek integracji środowiska rzeczywistego z wirtualnym. W drugiej fazie firmy zaczęły sprzedawać produkty i usługi za pośrednictwem sieci, nastąpiła częściowa integracja strony internetowej z zasobami przedsiębiorstwa. Jednak ten model nie jest zorientowany na klienta. Teraz to się zmienia — uważa nasz rozmówca.
Jego zdaniem większość polskich firm, które prowadzą swoje strony w Internecie, znajduje się właśnie na tym przejściowym etapie.
Firmy razem
Do tego jednak konieczna jest unifikacja standardów. Zdaniem Iana Wilsona, różnice kulturowe i prawne są największą barierą dla rozwoju Internetu i e-handlu.
— Powoli problemem staje się nie tyle infrastruktura, co bariery wynikające z różnic w regulacjach prawnych obowiązujących w poszczególnych krajach oraz z niejednolitych standardów w biznesie elektronicznym. Konieczna jest ich unifikacja — zaznacza szef e-biznesu Intela.