Interesy zgodne, ale szanse różne

17-09-2014, 00:00

Wielkieś uczynił pustki w domu moim, mój drogi Donaldzie, tym zniknieniem swoim

Wielkieś uczynił pustki w domu moim, mój drogi Donaldzie, tym zniknieniem swoim — pełno nas, a jakoby nikogo nie było… Pod takim sparafrazowanym trenem PO w pełni się podpisuje, chociaż na zewnątrz trzyma fason „nic się nie stało”. Gabinet Donalda Tuska zebrał się ostatni raz we wtorek już towarzysko. Atmosferę uniesienia zakłócały inne poetyckie strofy „Wśród rządu wielkie poruszenie, ci odlatują, ci zostają…”.

Kadrowy kociokwik skończy się w piątek 19 września przed południem. Ewa Kopacz ogłosi — notabene jeszcze jako marszałek Sejmu — skład rządu po nowatorsku, przed terminem powołania, które nastąpi w poniedziałek 22 września. Częstotliwością konsultacji kadrowych z prezydentem Bronisławem Komorowskim nowa premier już na starcie dała dowód, że jej polityczna pozycja jest niezrównanie słabsza niż Donalda Tuska. Konstytucja RP rozstrzyga, że prezydent „powołuje” ministra zaproponowanego przez premiera, zatem odmówić nie może. Konstytucjonaliści przećwiczyli to już w 2007 r., gdy Lech Kaczyński nie akceptował Radosława Sikorskiego w MSZ. Donald Tusk, podpisując wnioski o odwołanie/powołanie ministrów, po prostu informował głowę państwa, kto się stawi pod żyrandolem.

Wynikająca z niepewności ostrożność Ewy Kopacz ma jednak i dobrą stronę. Prezydent będzie czuł się bardziej odpowiedzialny za ministra, którego realnie uzgodnił, a nie tylko się o nim dowiedział. Poza tym oboje partnerzy będą ściśle współpracować dla osiągnięcia podwójnego zwycięstwa wyborczego. Ich szanse są jednak zdecydowanie różne. W maju 2015 r. Bronisław Komorowski uzyska reelekcję bez problemu, może już w pierwszej turze. We wrześniu 2015 r. Ewa Kopacz na czele PO ma natomiast w wyborach parlamentarnych szanse takie, jakie w 1993 r. miała pierwsza kobieta premier — Hanna Suchocka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Interesy zgodne, ale szanse różne