INTERNET NIE PRZYSPORZYŁ KLIENTÓW PTE

Kamil Kosiński
opublikowano: 2000-04-10 00:00

INTERNET NIE PRZYSPORZYŁ KLIENTÓW PTE

Tylko trzech członków funduszu Zurich Solidarni zgłosiło się do niego przez sieć

Co najmniej połowa internautów, którzy za pośrednictwem specjalnych formularzy zamieszczonych na stronach WWW prosili o spotkanie z agentem któregoś z PTE, wycofała się z dalszych kontaktów. Być może wpływa na to długi okres przetwarzania informacji przez towarzystwa. Na pierwszy kontakt z akwizytorem trzeba nierzadko czekać dłużej niż tydzień od wypełnienia wniosku w sieci.

Swoją stronę WWW w sieci ma 18 spośród 21 działających na polskim rynku Powszechnych Towarzystw Emerytalnych. Część internetowych serwisów należących do tych firm nie zawiera jakichkolwiek elementów interaktywnych i przypomina po prostu przeznaczoną do oglądania na monitorze broszurę reklamową. Do nawiązania pierwszego kontaktu przez Internet otwarcie zachęca potencjalnych klientów osiem towarzystw. Są to: Arka-Invesco, Commercial Union, Dom, Nationale-Nederlanden, Pekao/Alliance, PTE PBK, Kredyt Banku PBI oraz Zurich Solidarni. Firmy te umieściły na swoich stronach internetowych formularze, których wypełnienie ma gwarantować nawiązanie kontaktu zainteresowanemu przez jednego z akwizytorów. Ich przedstawiciele podkreślają jednak, że ze względu na konieczność złożenia własnoręcznego podpisu na tego typu umowie, nie ma możliwości przystąpienia do funduszu emerytalnego wyłącznie poprzez wypełnienie choćby najbardziej szczegółowego internetowego formularza.

Umowę trzeba więc podpisać albo w obecności akwizytora, albo też ściągnąć ją z Internetu i po wypełnieniu odesłać na adres towarzystwa emerytalnego. Tę drugą możliwość, poza wymienionymi firmami, oferuje klientom też kilka innych PTE. Z uwagi na brak szczegółowych wskazówek na ten temat na stronach WWW, trudno jednak uznać, iż firmy te traktują Internet rzeczywiście jako kanał dystrybucji swojej oferty.

Mało danych...

PTE Dom, Nationale-Nederlanden, Pekao/Alliance oraz PBK nie ujawniły żadnych informacji na temat prowadzonej przez Internet akwizycji. Ich przedstawiciele twierdzą, że nie dysponują takimi danymi. Sławomir Skrzypek z Pekao/Alliance dodał ponadto, że w przypadku jego towarzystwa obsługa zgłoszeń internetowych oraz infolinii zlecona jest firmie zewnętrznej, która do PTE dostarcza tylko wykaz osób zainteresowanych spotkaniem z akwizytorem, jednak bez informacji o sposobie nawiązania przez nich kontaktu.

...i klientów

Spośród firm, które ujawniły informacje na temat internetowej akwizycji, najwięcej tego typu zgłoszeń otrzymało PTE Kredyt Banku PBI. Formularz zamieszczony na stronie WWW tego towarzystwa wypełniło i poprosiło tym samym o spotkanie z akwizytorem półtora tysiąca internautów. Zanim do niego doszło, 80 proc. potencjalnych klientów wycofało jednak swoją prośbę o kontakt.

— Spośród 1,5 tys. internautów, którzy wypełnili formularz na naszej stronie WWW, chęć spotkania z akwizytorem podtrzymało ostatecznie 313 osób. Pozostali wycofywali się, gdy agent zadzwonił, aby ustalić termin spotkania — wyjaśnia Małgorzata Szelewicka z PTE Kredyt Banku PBI.

Dane z innych towarzystw wskazują, iż do podpisania umów doszło w nie więcej niż połowie przypadków spotkań akwizytorów z klientami, którzy skontaktowali się z PTE za pośrednictwem formularza wypełnionego na stronie WWW.

— W przypadku naszego funduszu, internetowy formularz wypełniło około 200 osób. Mniej więcej 80 z nich rzeczywiście podpisało umowy — informuje Katarzyna Raczko z Arki-Invesco.

— Do 17 stycznia 2000 roku, formularz internetowy wypełniło 13 osób. Trzy z nich podpisały umowę z naszym funduszem — dodaje Izabela Sarnocińska z Zurich Solidarni PTE.

Interesujące dane udostępniło PTE Kredyt Banku PBI. Od 1 października 1999 roku do 29 lutego 2000 roku towarzystwo zanotowało 20 tys. wejść na stronę główną oraz 63 tys. przypadków przeglądania wszystkich innych części swojej witryny WWW. Oznacza to, że prośbą o spotkanie z agentem kończyło się 7,5 proc. odwiedzin tej domeny.

Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że część ruchu na witrynie PTE Kredyt Banku PBI była generowana przez ludzi nie zainteresowanych wstąpieniem do jakiegokolwiek funduszu emerytalnego, np. dziennikarzy szukających informacji czy pracowników, którzy chcieli po prostu zobaczyć witrynę swojej firmy. Odsetek zwykłych internautów, którzy wypełnili formularz stwierdzający chęć spotkania z agentem, może być zatem jeszcze większy.

NAJSZYBSI: W ciągu tygodnia od wypełnienia internetowego formularza, jedynym akwizytorem, który się z nami skontaktował, był przedstawiciel Nationale-Nederlanden, towarzystwa kierowanego przez Andrzeja Czekańskiego. fot. BS

POKAZALI PAZURY: Arka-Invesco, której prezesem jest Rafał Andrzejewski, zajmuje jedno z ostatnich miejsc pod względem liczby pozyskanych klientów. W internetowej akwizycji nie ma się jednak czego wstydzić. fot. MP