Do takiego wniosku doszli naukowcy. Amerykanie i Brytyjczycy z Warwick Business School i Boston University przebadali zachowanie kursów spółek z indeksu Dow Jones w latach 2007-12. Porównali je z liczbą odsłon profili tych firm na stronach Wikipedii. Efekt? Okazuje się, że poprawa popularności spółki oznacza spadek jej notowań w przyszłości. Prosta strategia zbudowana na tym wniosku pozwoliłaby zarobić w badanym okresie aż 141 proc.
Jeszcze bardziej skuteczna (+297 proc.) okazałaby się strategia bazująca na 285 terminach finansowych, jak makroekonomia, kapitał, bogactwo. Wnioski z badania potwierdzają teorię, którą niedawno przytaczał „Financial Times”. W badaniach także Amerykanów i Brytyjczyków uwzględniono dane z okresu 2004-11. Okazało się, że kiedy rosną obawy, w wyszukiwarce Google’a częściej pojawiają się takie terminy, jak „akcje”, „portfel” czy „gospodarka”.
Wzrost wyszukiwań takich terminów towarzyszy pogorszeniu koniunktury na rynkach akcji, spadek liczby wyszukiwań — poprawie koniunktury. Naukowcy dowiedli, że bazując na analizie liczby wyszukiwań w Google’u pewnych terminów, można osiągnąć istotny zysk z inwestycji.
Krótkoterminowa strategia oparta na wzroście i spadku liczby wyszukiwań słowa „dług” dałaby 326 proc. zwrotu w latach 2004-11 — napisał „Financial Times”, przypominając, że w tym samym okresie akcje zdrożały o 16 proc.
