Internet Technologies inwestuje 30 mln zł
ŚRODEK DO CELU: Internet pozwala na dostarczanie usług, takich, jak choćby tworzenie stron WWW czy handel internetowy, a te już gwarantują bardzo przyzwoite zyski — mówi Rafał Plutecki, prezes Internet Technologies. fot. G. Kawecki
Dostawca usług internetowych przez najbliższe trzy lata zamierza inwestować głównie w rozbudowę infrastruktury oraz poprawę szybkości i przepustowości łączy. Zarząd spółki rozważa kilka wariantów pozyskania środków na te inwestycje. Między innymi bierze pod uwagę publiczną emisję i wprowadzenie na giełdę akcji spółki Internet Communications — firmy matki Internet Technologies.
Firma przymierza się między innymi do utworzenia łącza satelitarnego ze Stanami Zjednoczonymi. Oprócz inwestycji we własną infrastrukturę spółka ma zamiar zainwestować w infrastrukturę firm oferujących usługi internetowe pod marką Internet Technologies. Nie wiadomo jeszcze, jak firma zdobędzie kapitał na planowane inwestycje. Ostateczną decyzję w tej sprawie jej zarząd podejmie w ciągu kilku miesięcy.
— W tej chwili bierzemy pod uwagę wszystkie możliwe instrumenty finansowe, dzięki którym możemy zdobyć kapitał. Rozważamy emisję prywatną dla wąskiego grona inwestorów, emisję papierów dłużnych. W grę wchodzi także giełda. Możemy również zdecydować się na zaciągnięcie długoterminowego kredytu — mówi Rafał Plutecki, prezes Internet Technologies.
Chętni na akcje
Prezes Plutecki przyznaje, że otrzymał już kilka ofert od funduszy inwestycyjnych, chętnych do kupna ewentualnej nowej emisji akcji Internet Communications (spółki będącej właścicielem 100 proc. udziałów Internet Technologies). NFI Kwiatkowskiego, który kupił akcje Internet Communications półtora roku temu, zarobił na tej inwestycji ponad 100 proc. W sierpniu 1997 roku za 32-proc. pakiet akcji Internet Communications fundusz zapłacił 4 mln zł, a kilka dni temu sprzedał je holenderskiemu bankowi ABN Amro za 8,3 mln zł.
Nowe oddziały
Jeszcze w tym roku firma zainwestuje w rozbudowę i poprawę jakości sieci 1,5 mln zł. Do końca tego roku otworzy także cztery nowe oddziały. Po Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Gdańsku przedstawicielstwa powstaną we Wrocławiu, Krakowie, Łodzi i Szczecinie. W innych dużych miastach w najbliższym czasie firma nie zamierza zakładać oddziałów. Powód? Za mało tam potencjalnych klientów.
— Na samym dostarczaniu Internetu w Polsce jeszcze nie można zarobić. Prawie całe zyski z tego tytułu zgarnia Telekomunikacja Polska. Choć koszt połączenia z Internetem wynosi 30 do 50 proc. ceny lokalnego połączenia telefonicznego, klient płaci tyle samo co za połączenie lokalne, a TP SA z nikim nie zamierza dzielić się nadwyżkami. Zarabia się za to na usługach towarzyszących Internetowi — uważa Rafał Plutecki.