Interrisk zarzuca sieć na grube ryby

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-10-16 00:00

Ubezpieczyciel zaczyna ekspansję w segmencie korporacyjnym. Na celownik bierze budowlankę, przemysł i energetykę.

Ponad 300 mld zł — taka kwota zostanie przeznaczona na inwestycje w ramach puli funduszy unijnych, które do 2020 r. napłyną do Polski. InterRisk, ubezpieczyciel z grupy VIG Polska, chce się znaleźć wśród beneficjentów, ogłosił więc nowe otwarcie w branży ubezpieczeń dla dużych firm. Zamierza je kusić łączeniem gwarancji ubezpieczeniowych, które są jego specjalnością, z polisami dla inwestycji.

— Mamy 600 mln zł pojemności ubezpieczeniowej [wartość ryzyka, które ubezpieczyciel może wziąć na siebie — red.], na polskim rynku jesteśmy pod tym względem drudzy po PZU. To dowodzi, że możemy ubezpieczać duże projekty — mówi Piotr Narloch, prezes ubezpieczyciela.

Nowa strategia dla segmentu korporacyjnego przewiduje koncentrację na kilku kluczowych dla ubezpieczyciela branżach. Największym zainteresowaniem firmy będzie cieszyć się budowlanka, a konkretnie przedsiębiorstwa realizujące duże inwestycje, często ze wsparciem unijnym.

Towarzystwo chce także powalczyć o klientów przemysłowych, firmy transportowe, a nawet dużą energetykę. Celem nowego otwarcia jest zwiększenie przypisu składki. W ubiegłym roku VIG Polska zebrała w segmencie korporacyjnym ponad 330 mln zł, z czego aż 302 mln zł przypadło na InterRisk. Do końca września 2014 r. towarzystwo zebrało 213 mln zł składek. Piotr Narloch liczy, że mimo spadającej wartości rynku wynik za cały rok będzie lepszy od ubiegłorocznego.

— Pod względem sprzedaży czwarty kwartał jest zawsze najlepszy — przypomina prezes.

Przedstawiciele VIG Polska oczekują rentownego wzrostu — nie chcą, by InterRisk uczestniczył w wojnie cenowej na rynku korporacyjnym.

Docelowo ma stać się jednym z głównych rozgrywających na rynku polis dla dużych firm, obecnie zdominowanym przez cztery towarzystwa: PZU, Wartę, Ergo Hestię i Allianz. Na razie InterRisk gra w drugiej lidze, m.in. razem z Generali i Uniqą. Piotr Narloch podkreśla, że potencjał i pojemność InterRisku są wykorzystywane do budowy sojuszy przy ubezpieczaniu dużego ryzyka. Firma, którą inni gracze traktowali niegdyś z dystansem i nie zawsze zapraszali do koasekuracji, współpracuje w tej dziedzinie m.in. z Wartą i Uniqą.

Wiara właściciela

Austriacka Vienna Insurance Group jest zainteresowana rozwojem biznesu w Polsce, szczególnie poza segmentem komunikacyjnym. Zdaniem Franza Fuchsa, szefa VIG Polska i członka zarządu VIG, w ciągu 5-7 lat nasz kraj stanie się jednym z najważniejszych rynków ubezpieczeniowych w Europie.

— Zdobycie kolejnego 1 proc. rynku w Polsce to więcej, niż możemy zyskać, przez lata budując biznes w Albanii lub Chorwacji — tłumaczy Franz Fuchs. Podkreśla, że InterRisk może wziąć na siebie ubezpieczenie wartego kilka miliardów złotych majątku elektrowni.

Przypomina, że przed dwoma laty wykazał to Komisji Nadzoru Finansowego, która zainteresowała się sprawą po medialnych doniesieniach, że ubezpieczyciel szykuje się do startu w przetargach na polisy dla nowych mocy w Kozienicach i Opolu.

Możesz zainteresować się również: