— Sprawy nie zależą już od nas. List intencyjny został podpisany i wysłany pocztą do spółki. Strona negocjacyjna wniosła o utajnienie rozmów ze względu na kwestie formalnoprawne — mówi Marek Grzona.
Kto nim będzie? Prezes nie ujawnia, ale tropy pozwalają wytypować podmiot...
Więcej w dzisiejszym papierowym wydaniu "Pulsu Biznesu"