Uczestnicy rynku kapitałowego ufają, że prywatyzacja połączona z rozsądną strategią bardzo szybko przyniesie wymierne korzyści.
dr Alicja Kornasiewicz
prezes/dyrektor zarządzający CA IB w Polsce
Tylko ścisła współpraca giełd naszego regionu może być optymalnym scenariuszem rozwoju giełdy warszawskiej. Powodów świadczących na korzyść takiego rozwiązania jest wiele. Przytoczę dwa najważniejsze: otwiera się szansa na stworzenie silnego i efektywnego regionalnego rynku kapitałowego, który w dłuższej perspektywie nie będzie podlegał marginalizacji przez największych graczy Europy. Współpraca umożliwi również podejmowanie strategicznych decyzji, bazując na potrzebach i specyfice regionu, a decyzje te będą uwzględniały ważny interes naszych gospodarek, emitentów i uczestników rynku. Drugi powód, równie ważny: alians będzie oznaczał znaczne podniesienie kapitalizacji, wspólny system rozliczeń, obniżenie kosztów funkcjonowania oraz wymianę know-how poszczególnych jego uczestników.
Wojciech Kuryłek
ekonomista Kredyt Banku
Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, że warszawska giełda nigdy nie będzie w stanie konkurować pod względem obrotów ani prestiżu z najsilniejszymi rynkami europejskimi. Nie oznacza to jednak, że jest pozbawiona racji istnienia. Sugeruje to raczej, że aby przetrwać, nie chcąc być zmarginalizowanym, należy zbudować mocną pozycję w ściśle zdefiniowanej niszy rynkowej. Giełda warszawska może próbować odegrać rolę największego rynku konsolidującego operacje kapitałowe w tej części Unii Europejskiej (Polska, Czechy, Węgry, Słowacja). Dlatego też prywatyzacja giełdy powinna, według mnie, oznaczać wybór inwestora strategicznego, który umożliwi realizację takiej strategii. Problem z inwestorem może polegać jednak na tym, że po pewnym czasie może on zmienić plan działania. Wydaje się więc sensowne, aby skarb państwa zachował pewne możliwości wpływania na losy warszawskiej giełdy.
Jan Kuźma
dyrektor Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP
Prywatyzacja Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie była przewidziana już w chwili jej utworzenia. Obecnie warszawska giełda jest jedną z nielicznych giełd w Europie z przeważającym udziałem państwa, a uczestnicy rynku kapitałowego są zgodni, że stanowi to jedną z głównych przeszkód w jej dalszym rozwoju i zwiększaniu konkurencyjności.
Podstawowym warunkiem skutecznego przeprowadzenia tego procesu jest ścisłe powiązanie prywatyzacji z nawiązaniem współpracy z partnerem strategicznym, który będzie zainteresowany rozwojem polskiego rynku kapitałowego, jako centrum finansowego w regionie. Zainteresowanie polskim rynkiem kapitałowym nieustannie rośnie, czego dowodem jest ostatni napływ spółek zagranicznych na warszawską giełdę. Należy zadbać o utrzymanie tej tendencji i takie ukształtowanie przyszłej formuły działania giełdy, by podtrzymać i wzmocnić przekonanie również wśród rodzimych spółek, że giełda w Warszawie jest dla nich podstawowym rynkiem notowań. A dobrze przeprowadzona prywatyzacja, z dobrze wybranym partnerem strategicznym, jest do tego warunkiem koniecznym.
Grzegorz Leszczyński
prezes Internetowego Domu Maklerskiego
Dobra koniunktura powinna sprzyjać prywatyzacji naszej giełdy. Dlatego oczekuję, że proces ten nabierze zdecydowanego tempa już w przyszłym roku.
Przy prywatyzacji warszawskiej giełdy zalecałbym preferowanie polskich instytucji. W ich rękach powinno znaleźć się ponad 50 proc. kapitału GPW.
Inwestor branżowy mógłby otrzymać 20-30-proc. pakiet. Myślę, że dobrym kandydatem na strategicznego udziałowca byłby Euronext. Jednak nie można nic robić na siłę. GPW jest w stanie dobrze funkcjonować także dzięki aliansom strategicznym. Tak czy inaczej naszą giełdę stać na odegranie decydującej roli w regionie, a także jednej z głównych w Europie.
Jacek Rachel
prezes Beskidzkiego Domu Maklerskiego
Decyzja o rozpoczęciu procesu prywatyzacji GPW jest naturalną, lecz trochę spóźnioną konsekwencją budowy w Polsce efektywnego i silnego rynku kapitałowego. GPW jest bardzo istotnym elementem infrastruktury tego rynku i ten czynnik powinien być priorytetem przy wyborze optymalnej, konkretnej ścieżki prywatyzacyjnej. Poprzez prywatyzację należy wykorzystać szansę stworzenia w Warszawie rynku o zasięgu ponadnarodowym — rynku regionalnego działającego zgodnie ze spójnymi, europejskimi podstawami prawnymi. Jeśli tej szansy nie wykorzysta giełda warszawska — zrobią to inni. Wtedy GPW grozi marginalizacja. GPW powinna być spółką publiczną, co zwiększyłoby przejrzystość jej działania. Prywatyzacja GPW powinna doprowadzić do zwiększenia jej efektywności poprzez obniżanie kosztów oraz tworzenie „przyjaznych” reguł obrotu.
W wyniku prywatyzacji powinien zostać ograniczony wpływ państwa na jej funkcjonowanie. Skuteczny nadzór nad rynkiem ze strony państwa powinien być oparty na możliwościach prawnych i regulacyjnych, a nie korporacyjnych.
Prywatyzacja giełdy powinna uwzględniać rolę, jaką odegrały domy maklerskie w procesie jej rozwoju. Można to zrealizować bądź przez sprzedaż akcji po preferencyjnej cenie, bądź przez zapewnienie na drodze regulacyjnej wpływu na działalność GPW poprzez udział przedstawicieli DM w organach statutowych.
Prywatyzacja poprzez pozyskanie silnego inwestora strategicznego wydaje się optymalnym rozwiązaniem z punktu widzenia zakreślonych wyżej celów. Akcje giełdy byłyby także atrakcyjną inwestycją dla inwestorów finansowych oraz dla inwestorów indywidualnych, lecz ich sprzedaż przez SP powinna uwzględniać inne wspomniane wyżej priorytety.
Jakub Papierski
CDM Pekao SA
Giełda w Warszawie ma ogromną szansę stać się ważnym centrum kapitałowym w naszej części Europy, a okoliczności ku temu są dzisiaj bardzo sprzyjające. Rok 2004 był dla giełdy i całego rynku rokiem przełomowym — skala obrotów zarówno generowanych przez nowych inwestorów wskutek przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, jak i inwestorów indywidualnych, których aktywność wzrosła m.in. wskutek prywatyzacji PKO BP, liczba i wartość debiutów nowych spółek, wsparcie rynku poprzez aktywną prywatyzację oraz atrakcyjne stopy zwrotu poparte dobrymi wynikami fundamentalnymi kwotowanych spółek — te wszystkie czynniki powodują, iż GPW wydaje się jednym z ważnych „środków ciężkości” na integrującym się europejskim rynku kapitałowym.
Maria Dobrowolska
prezes Izby Domów Maklerskich
Kwestia wejścia GPW do sojuszu giełd powinna być integralnym elementem strategii dla rynku kapitałowego. Od dłuższego czasu stoimy na stanowisku, że zanim giełda dołączy do któregoś z aliansów, najpierw musi zmienić się jej akcjonariat. GPW powinna być sprywatyzowana. Tylko wówczas będą zabezpieczone interesy rynku kapitałowego i naszej gospodarki. Obecny układ nie gwarantuje rozwoju. Domy maklerskie muszą mieć zdecydowanie większy wpływ na działalność giełdy. Decyzyjność władz GPW także powinna być większa niż dotychczas. Dopiero wtedy można zacząć przygotowania do konsolidacji z innymi giełdami.