Inwestor tylko z  Elektrimem

Agnieszka Berger
opublikowano: 23-01-2007, 00:00

Skłoniliśmy akcjonariuszy, by jeszcze raz porozmawiali o PAK.Zygmunt Solorz-Żak po lekturze piątkowego „PB” postanowił porozmawiać z resortem skarbu o inwestorze. To nie znaczy, że zamierza wyjść z PAK.

Czy jest szansa na przełamanie impasu w stosunkach między współwłaścicielami Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK) — Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP) i Zygmuntem Solorzem-Żakiem, głównym akcjonariuszem Elektrimu? Być może, choć na razie stanowiska stron są dość odległe. Przypomnijmy, że — jak napisaliśmy w piątek — MSP widzi dwa rozwiązania sporu: albo druga strona zgodzi się na nowego inwestora w PAK, albo resort skarbu podejmie próbę skonsolidowania elektrowni z jedną z państwowych grup energetycznych (prawdopodobnie Energetyką Południe), co oznacza prawną wojnę z Elektrimem. O sprzedaży pozostałych 50 proc. akcji PAK Elektrimowi (który kontroluje elektrownię operacyjnie) ministerstwo nie chce słyszeć, bo ma pod adresem inwestora długą listę zastrzeżeń.

— Po tym, co przeczytałem w piątkowym „PB”, zamierzamy porozmawiać z MSP na temat nowego inwestora. Najpierw jednak po raz ostatni poprosimy o odpowiedź na nasz wniosek w sprawie odkupienia przez Elektrim kolejnych akcji PAK — zapowiada Zygmunt Solorz-Żak.

 

Co złego — to nie my

Elektrim domaga się odkupu papierów już półtora roku, powołując się na umowę prywatyzacyjną oraz porozumienie zawarte z MSP. Resort skarbu nie widzi jednak możliwości wystąpienia do rządu o zgodę na tę transakcję — m.in. z powodu zarzutów NIK, postępowań prowadzonych przez prokuraturę, braku prawomocnego wyroku w postępowaniu w przedmiocie ogłoszenia upadłości Elektrimu i „złej sytuacji społecznej” w PAK.

Zygmunt Solorz-Żak nie zgadza się z tymi zarzutami. Podkreśla, że nieprawomocny wyrok w sprawie upadłości jest korzystny dla Elektrimu, spółka — choć z opóźnieniem — prowadzi wykup akcji pracowniczych, a inwestycje są realizowane.

 

Cierpliwi w kolejce

Jego deklaracja w sprawie przeprowadzenia rozmów z MSP o nowym inwestorze zdaje się przybliżać porozumienie w sprawie elektrowni, ale tylko na pierwszy rzut oka.

— Nie zamierzamy wychodzić z PAK. Możemy zgodzić się na współinwestora, który wyłoży kapitał na nowe projekty (w planach jest modernizacja Pątnowa I za 2,5 mld zł), ale z mniejszościowym udziałem w PAK lub na równych prawach. Chcę, by Elektrim został w energetyce. Dziś nie da się sprzedać tej elektrowni za cenę, jaką można by osiągnąć po zrealizowaniu konsolidacji z kopalniami i dystrybucją — uważa Zygmunt Solorz-Żak.

Problem w tym, że skarb państwa nie zamierza takiej konsolidacji przeprowadzać, gdy w PAK rządzi Elektrim. Dotyczące jej zapisy porozumienia zawartego z Elektrimem w 2005 r. interpretuje jako niewiążące deklaracje, a nie zobowiązania. Szansa, że na proponowany przez Zygmunta Solorza-Żaka układ w PAK zgodzi się poważny inwestor, wydaje się minimalna, choć chętnych na spółkę wciąż jest pod dostatkiem. Zainteresowanie elektrownią podtrzymuje m.in. czeski CEZ, który jednak na razie nie chce wypowiadać się w tej sprawie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w najbliższym czasie ma się spotkać z Elektrimem i MSP. W kolejce jest też szwedzki Vattenfall, który uważa, że „najwyższy czas przełamać impas w sprawie elektrowni”, i niemieckie RWE, które „z zainteresowaniem śledzi rozwój sytuacji” i „jest gotowe do podjęcia rozmów w sprawie PAK”.

Okiem Eksperta

Katarzyna Rozenfeld

lider grupy energetycznej w PricewaterhouseCoopers

Każdy chce rządzić samodzielnie

Akcjonariusze PAK powinni przede wszystkim ze sobą rozmawiać. Jeśli obie strony dążą do tego samego celu, czyli dobra spółki, konsensus wydaje się możliwy. Konflikt między właścicielami szkodzi PAK

— m.in. nie sprzyja finansowaniu inwestycji. Dodatkowym problemem jest fakt, że PAK i zaopatrujące go kopalnie nie działają w obrębie jednej grupy kapitałowej. Inwestycje w moce wytwórcze są obecnie sprawą kluczową. Dlatego PAK potrzebny jest inwestor, który zapewni odpowiednie zaplecze finansowe. Pytanie, czy obecny inwestor jest w stanie je zapewnić? Szanse na to, że do spółki zechce wejść poważny partner branżowy, który zgodzi się na podział kontroli z Elektrimem, wydają się niewielkie. Większość inwestorów dąży do sprawowania władzy samodzielnie. Z drugiej strony, koniunktura na aktywa wytwórcze, która jest obecnie rekordowa, nie będzie trwała wiecznie.

Jeśli więc podejmować próbę znalezienia partnera, to jak najszybciej.

Trudne lata PAK - historia choroby

1999-2000

Elektrim kupuje 20 proc. akcji PAKwraz z kontrolą operacyjną i prawem pierwokupu pozostałych walorów. Rok później podnosi kapitał spółki, obejmując łącznie prawie 40 proc. udziałów.

 

2002

Banki wypowiadają Elektrimowi kredyty,które miały umożliwić sfinansowanie, budowy elektrowni Pątnów II. Inwestycja jest gwarantowana w umowie prywatyzacyjnej pod groźbą kar.

 

2005

Elektrim i MSP podpisują porozumieniezwalniające inwestora z kar za opóźnienie projektu. Zygmunt Solorz-Żak pożycza spółce pieniądze, umożliwiając ponowne uzyskanie kredytu.

Jeden z liderów

PAK to jeden z głównych producentów energii elektrycznej w kraju, a ze względu na lokalizację funkcjonowanie elektrowni jest szczególnie istotne dla prawidłowej pracy krajowego systemu energetycznego. Największym akcjonariuszem spółki jest skarb państwa (50 proc. akcji), jednak kontrolę operacyjną sprawuje grupa firm związanych z Zygmuntem Solarzem-Żakiem. Formalnie to właśnie Elektrim jest inwestorem strategicznym w PAK i stroną umów oraz porozumień zawartych ze skarbem państwa. Faktycznie jest jednak właścicielem minimalnego pakietu akcji. Łącznie grupa Zygmunta Solorza-Żaka ma ich około 40 proc.

Łączna moc elektrowni zespołu PAK wynosi około 2,3 tys. MW. Do końca 2007 r. do eksploatacji ma być oddany nowy projekt Pątnów II — blok energetyczny o mocy 460 MW. W planach są kolejne inwestycje. Potrzeby finansowe związane z programem modernizacji największej z elektrowni — Pątnowa I — zarząd PAK szacuje na 2,5 mld zł.

 

 

20 mln zł

Mniej więcej tyle wynosi zysk brutto PAK za 2006 r.

 

 

2,8 tys.

Tyle osób zatrudnia grupa kapitałowa PAK. Spółka matka ma 1,35 tys. pracowników.

 

 

12 proc.

Tyle w przybliżeniu wynosi udział PAK w krajowym rynku energii.

Mieszane imperiuminwestora

Grupa Zygmunta Solorza to przede wszystkim Polsat, pierwsza prywatna telewizja w Polsce. Inwestycja, mimo silnej konkurencji, przynosi duże zyski. Jednak nie wszystkie projekty jednego z najbogatszych Polaków są równie udane. Elektrim kojarzy się przede wszystkim ze sporami sądowymi. Nie brakuje ich także w Invest Banku. Fundusz emerytalny, choć zyskowny, jest najmniejszy na rynku.

Polsat

Polsat rozpoczął nadawanie 5 grudnia 1992 r. o godzinie 16:30 jako pierwsza polska prywatna stacja telewizyjna. Ze względu na ówczesne uregulowania prawne sygnał emitowany był z Holandii. Teraz udziały rynkowe Polsatu są szacowane na 16,7 proc. Na początku grudnia niemiecki Axel Springer parafował umowę kupna 25,1 proc. akcji Polsatu za 250 mln EUR. Zygmunt Solorz zapowiedział, że kolejne 15-20 proc. akcji spółki trafi do końca 2008 r. na giełdę. Zysk netto Polsatu w 2006 r. wyniósł 303 mln zł.

Invest-Bank

 

Miał przynieść Polsatowi rzeszę nowych klientów. Plan był prosty — dostęp do konta i obsługa przez platformę Polsatu, czyli bank telewizyjny, tak jak w innych bankach internetowych. Ale okazało się, że Zygmunt Solorz kupił kota w worku, bo spółka ma bardzo skomplikowaną sytuację prawną. Teraz ani ją rozwijać, ani sprzedać. Bank zalicza kolejne spadki udziału w rynku, właściciel czeka na korzystne wyroki sądu.

Cyfrowy Polsat

 

Platforma cyfrowa Polsatu zaczęła funkcjonować w 1999 r. z sześcioma kanałami tematycznymi: Komedia, Smyk, Muzyczny Relaks, Formuła 1, Dla Ciebie i Polsat Sport. Obecnie Cyfrowy Polsat posiada około 1,2 miliona abonentów, dzięki czemu jest najwiekszą platformą cyfrową w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

W czerwcu 2006 r. spółka podpisała umowę z Polską Telefonią Cyfrową w sprawie roamingu wewnętrznego. Jest prawdopodobne, że Cyfrowy Polsat stanie się drugim po P4 operatorem wirtualnym w Polsce.

PTE Polsat

 

Towarzystwo zarządza najmniejszym pod względem aktywów (1,08 mld zł) funduszem emerytalnym na rynku. Liczba członków funduszu 167,5 tys. plasuje go na przedostatnim miejscu. Mimo to fundusz od lat jest w czołówce OFE osiągających najlepsze wyniki inwestycyjne: w 2006 r. zarobił 22,46 proc. i był najlepszy. Trzyletnia stopa zwrotu 48,74 daje mu trzecie miejsce.

PTE ma dobre wyniki finansowe: zysk netto po trzech kwartałach przekroczył 8,5 mln zł i był to 10. wynik na rynku.

Elektrim

 

Od kilku lat Zygmunt Solorz jest głównym rozgrywającym w warszawskiej spółce. Ten czas kojarzy się głównie ze sporami z francuskim koncernem medialnym Vivendi o udziały Polskiej Telefonii Cyfrowej. Spółce udało się je odzyskać i… odsprzedać Deutsche Telekom. Dzięki temu spółka uniknęła upadłości — spłaciła bowiem obligatariuszy. Spór sądowy o papiery operatora jednak jeszcze się nie zakończył.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane