Inwestorzy boją się konfliktu po wyborach

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 25-11-2004, 00:00

Posiadaczom akcji spółek prowadzących interesy na Ukrainie puściły nerwy. Ale wyprzedaż może być okazją do zakupów.

Napięta sytuacja na Ukrainie po wyborach prezydenckich szkodzi polskim spółkom giełdowym, które są tam obecne. Odczuły to już Groclin, LPP, Forte, Śnieżka oraz Polifarb C-W. Każda z tych spółek ma swoje oddziały na Ukrainie i każda od początku tygodnia traciła na wartości. Wczoraj korekta przybrała na sile.

— Być może inwestorzy reagują zbyt nerwowo. Podejrzewam, że większość z naszych firm giełdowych ma ubezpieczone kontrakty zagraniczne. W dłuższym horyzoncie czasowym nie widzę zagrożeń, by mogły spadać zdecydowanie mocniej — podkreśla Remigiusz Sopel, analityk IDMSA.PL.

Choć spółki na razie nie mają większych powodów do obaw o własne interesy na Ukrainie, to inwestorzy wykazują niepokój. Trudno się im dziwić, bo wczoraj ukraiński minister finansów Mykoła Azarow zapowiedział, że gospodarka kraju może ucierpieć. Powód to polityczne niepokoje po wyborach prezydenckich. Inwestorzy potraktowali te ostrzeżenia poważnie, co może sugerować wczorajsza blisko 5-proc. przecena akcji Groclinu, który jest właścicielem fabryki na Ukrainie. Zakład jest w trakcie rozbudo- wy hali produkcyjnej o ponad 5000 mkw. Łączne nakłady inwestycyjne obejmujące roboty budowlane oraz zakupy maszyn wyniosą około 4 mln EUR.

Prawie 3 proc. tra cili w środę na wartości Śnieżka. Kilka dni temu producent farb i lakierów obniżając o 20 mln zł prognozę tegorocznej sprzedaży przyznał się do techniczno-formalnych opóźnień w uruchomieniu produkcji w Wistowej na Ukrainie (Śnieżka Ukraina II).

Podobnych powodów przeceny można doszukiwać się w przypadku Forte i LPP. Korekta nie ominęła także Kęt, które dopiero planują uruchomienie fabryki na Ukrainie. Sprzedaż z tego zakładu ruszy w IV kwartale 2005 r.

Przecena tych spółek może być szybko zastopowana. Wystarczy, że unormuje się sytuacja polityczna na Ukrainie.

— Jeśli tak będzie, to kupujący teraz akcje spółek zaangażowanych zrobią dobry interes. Jednak inwestycja ta obarczona jest sporym ryzykiem — uważa Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu