Inwestorzy czekają na dane o inflacji

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2003-10-14 00:00

Podczas poniedziałkowej sesji, która minęła w spokojnej atmosferze, wartość polskiej waluty w stosunku do piątkowego zamknięcia pozostawała bez większych zmian. Podstawowy wpływ na nominalne poziomy złotego miały zmiany na rynkach międzynarodowych. Przed południem kurs EUR/PLN spadł z 4,5365 do 4,5050, natomiast kurs USD/PLN wzrósł z 3,8480 do 3,8740. Bez większego wpływu na rynek walutowy okazał się przetarg 52- i 13-tygodniowych bonów skarbowych, które łącznie sprzedano za 1 mld zł. Całkowita wartość popytu inwestorów wyniosła 2,68 mld złotych, a średnie rentowności spadły i ukształtowały się odpowiednio na poziomie 5,133 proc. i 5,095 proc. Resort finansów poinformował, że w środę zamierza sprzedać 5-letnie obligacje o wartości 1 mld złotych.

Po południu na rynkach międzynarodowych górą było euro, co przy braku istotnych publikacji z kraju wpłynęło odpowiednio na notowania polskiej waluty. Wraz z aprecjacją kursu EUR/USD ceny walut w stosunku do złotego powróciły mniej więcej do poziomów z otwarcia. Kurs USD/PLN spadł do 3,8540, natomiast cena euro wzrosła do 4,5300. O godz. 15.35 jeden dolar wyceniany był na 3,8640 złotego, a jedno euro na 4,5245 złotego (odchylenie — 1,35 proc.).

We wtorek GUS opublikuje dane o wrześniowej inflacji. Średnia oczekiwań z ankiety Reutersa wynosi 0,9 proc. Z pewnością informacja będzie ważna dla inwestorów. Posłuży ona do oceny, czy Rada Polityki Pieniężnej obniży pod koniec października stopy procentowe czy też nie. Według ankiety Reutersa, oczekiwania inwestorów co do wyniku decyzji są podzielone (prawie 50:50). Wydaje się, że inflacja powyżej oczekiwań inwestorów może zwiększyć grono tych, którzy nie oczekują obniżki. A to z kolei może nieco osłabić notowania złotego. Poza tym na notowania polskiej waluty wpływ będą miały nadal zmiany kursu EUR/USD.

W pierwszych godzinach poniedziałkowej sesji dolar zyskiwał w stosunku do wszystkich kluczowych walut. Kurs EUR/USD mocno zniżkował z 1,1813 do 1,1654. Inwestorzy kupowali amerykańską walutę przed zaplanowaną na ten tydzień publikacją danych makro ze Stanów Zjednoczonych oraz serią wyników spółek za trzeci kwartał. W środę zostaną przedstawione dane o sprzedaży detalicznej i raport Fed o stanie gospodarki zwany Beżową Księgą, a w czwartek informacje o produkcji przemysłowej.

Wpływ na zwiększoną wyprzedaż europejskiej waluty miała także poranna wypowiedź szefa EBC. Wim Duisenberg podkreślił, że komunikat po spotkaniu państw grupy G7 nawołujący do uelastycznienia polityki kursowej nie dotyczył jedynie kursu EUR/USD, oraz dodał, że prawdopodobnie został on źle zrozumiany.

Do dalszych spadków kursu EUR/USD nie doszło i w kolejnych godzinach handlu wspólna waluta zdołała odrobić część wcześniejszych strat. W ciągu dnia, podobnie jak na rynku USD/JPY, obroty były mniejsze niż zwykle, co było wynikiem obchodzonego w USA Dnia Kolumba. O godz. 15.35 jedno euro wyceniane było na 1,1710 dolara.