Rentowności papierów skarbowych na rynku wtórnym osiągają historycznie niskie poziomy. Już dziś dochodowość 10-letnich papierów jest niższa niż 6 proc. Spadek rentowności dwu- i pięcioletnich obligacji poniżej tej bariery to już tylko kwestia czasu. Dochodowość na tym poziomie nadal będzie atrakcyjna, ale dla inwestujących długoterminowo. Kapitał spekulacyjny poszuka sobie innych rynków.
Powoli, lecz systematycznie rentowności polskich obligacji skarbowych zbliżają się do średniej europejskiej. Z pewnością spadek dochodowości papierów skarbowych poniżej 6 proc. będzie miał wpływ na zachowanie się części inwestorów. Jest bardzo prawdopodobne, że w tej sytuacji nasz rynek opuszczą zagraniczni gracze o zacięciu spekulacyjnym. Na ich miejsce powinni wejść stabilni inwestorzy w postaci zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Będzie to miało bardzo pozytywny wpływ na rynek obligacji. Jednak by ten scenariusz mógł się zrealizować, muszą zostać spełnione pewne kryteria.
Pierwszym podstawowym czynnikiem hamującym spadek rentowności obligacji są stopy procentowe, a przede wszystkim tzw. stopa interwencyjna, która obecnie znajduje się na poziomie 7 proc. Jeżeli rząd i Narodowy Bank Polski zamierzają wprowadzić nasz kraj już w 2004 roku do Unii Europejskiej, to redukcje stóp muszą być kontynuowane. Dla rynku wystarczą same oczekiwania, by rentowności papierów spadły poniżej 6 proc. już w tym roku.
Ekonomiści w kwestii kształtowania się stóp procentowych w najbliższym okresie nie są zdecydowani. Większość uważa, że stopa interwencyjna znajdzie się na poziomie 6 proc. w przyszłym roku, prawdopodobnie już w pierwszym półroczu. Pojawiają się jednak głosy, że obawa o odbicie inflacji spowoduje wstrzymanie cyklu obniżek stóp procentowych. Kluczowe w tym względzie pozostają dane dotyczące produkcji przemysłowej. Jeżeli będą słabsze niż w ostatnim miesiącu, oczekiwania na pomyślną decyzję Rady Polityki Pieniężnej znacznie wzrosną. Tym samym ceny obligacji znowu pójdą w górę, a rentowności spadną.
Drugim ważnym czynnikiem, który będzie miał wpływ na rentowności obligacji, jest zakończenie negocjacji z UE. Rząd będzie dążył w tej sytuacji do spełnienia warunków z Maastricht, by jak najszybciej znaleźć się w strefie euro.
Obniżenie stóp procentowych zmniejszy różnicę w oprocentowaniu między Polską a krajami Unii Europejskiej. Staniemy się mniej atrakcyjnym krajem dla kapitału spekulacyjnego. Jednak im bliżej wejścia Polski do wspólnej Europy, tym ryzyko inwestycyjne będzie mniejsze. Pojawią się więc inwestorzy w postaci zagranicznych funduszy, dla których liczy się przede wszystkim stabilny rynek, przynoszący odpowiednie zyski w dłuższym terminie. Będzie to miało pozytywny i stabilizujący wpływ na rynek wtórny. Może więc to jednocześnie zbilansować odpływ kapitału spekulacyjnego.
Są też zagrożenia dla rynku papierów skarbowych. Podstawowe to fiasko w rozmowach z Unią Europejską i kłopoty z wykonaniem budżetu w 2003 roku. Jeżeli potrzeby pożyczkowe państwa drastycznie wzrosną, kapitał spekulacyjny natychmiast wycofa się z Polski, czego efektem będzie spadek cen i wzrost rentowności obligacji. Na rynek napłynie więcej papierów skarbowych i aby je dobrze ulokować, resort finansów będzie musiał zaproponować wyższą rentowność.