Inwestorzy giełdowi liczą na obniżkę stóp przez Fed

Marek Knitter
opublikowano: 2000-12-29 00:00

Inwestorzy giełdowi liczą na obniżkę stóp przez Fed

Po środowych wzrostach za oceanem analitycy spodziewali się, że czwartkowe notowania na giełdach europejskich będą bardzo niestabilne, a obroty niewielkie, ponieważ większość inwestorów zamierza powrócić na parkiet dopiero po Nowym Roku. Podobnie jak w środę, przewidywano zwyżki notowań spółek z sektora energetycznego po tym jak kontrakty terminowe na olej opałowy i gaz ziemny ponownie w Nowym Jorku wzrosły. Meteorolodzy przewidują, że zapoczątkowana wyjątkowo ostra zima w USA będzie trwać.

Na czwartkowym otwarciu indeksy giełd w Europie nieznacznie wzrosły. Kursy akcji Nokii, Alcatela i Philipsa zwiększyły się o jeden procent. Zwyżka tych walorów jest odzwierciedleniem 1,84-proc. środowego wzrostu indeksu Nasdaq. DaimlerChrysler nadal spada w dół, tym razem o jeden procent, znajdując się już blisko w okolicach najniższego od czterech lat poziomu. Indeks FETS Eurotop 300 wzrósł o 0,19 procent, podczas gdy DJ Stoxx 50 zyskał 0,81 procent.

Za oceanem otwarcie giełd rozpoczęło się od spadków. Nasdaq Composite stracił 0,84 procent, a Dow Jones, 0,07 procent. Inwestorzy liczą, że Bank Rezerwy Federalnej (FED) obniży wkrótce stopy procentowe, ponieważ spadek tempa wzrostu gospodarczego zaczyna kłaść się głębokim cieniem na wynikach finansowych spółek, a co za tym idzie na całym rynku kapitałowym. Niektórzy mają nadzieję, że do obniżki dojdzie szybciej niż zaplanowane na 31 stycznia spotkanie rady banku centralnego. Pomimo środowej zwyżki indeksu rok 2000 może okazać się dla Nasdaq najgorszym w jego 29-letniej historii.

Sesja w Tokio zakończyła się spadkiem. Przy niewielkich obrotach głebokiej przecenie uległy akcje Nomura Securites i NTT DoCoMo, największej pod względem kapitalizacji spółki tokijskiej. Na początku roku spodziewana jest nowa emisja walorów tego największego operatora telefonii komórkowej w Japonii, która może być warta nawet bilion jenów. Analitycy obawiają się, że oferta ta może poważnie zachwiać równowagą popytu i podaży na rynku. Indeks Nikkei spadł na zamknięciu o 0,25 proc.